fot. Team INEOS

Hugh Carthy (EF Education First) odniósł na dziewiątym etapie wyścigu Tour de Suisse pierwsze w karierze zwycięstwo na poziomie World Tour, i dokonał tego po imponującej, liczącej dziewięćdziesiąt kilometrów samotnej ucieczce. Klasyfikacja generalna tego prestiżowego wyścigu etapowego padła zaś łupem Egana Bernala (Team INEOS), który był w stanie odpowiedzieć na atak na swoją pozycję, który próbował przypuścić Rohan Dennis (Bahrain-Merida). 

Hugh Carthy już od jakiegoś czasu zdradzał sygnały, że jest bardzo dobrym góralem (Giro d’Italia 2019 ukończył na dziewiętnastym miejscu) i wreszcie potwierdził to w najlepszy z możliwych sposobów, czyli zwycięstwem na bardzo wymagającym górskim odcinku, z trzema przełęczami kategorii HC.

– Na pierwszej górskiej premii wiedziałem, że moje nogi, ciało i głowa są dobre. To była po prostu jazda na czas – taka sama dla każdego – jeden wysiłek na jeden podjazd. Musisz po prostu uwierzyć i zrobić to. To naprawdę nie było zaplanowane. Dwa dni temu na etapie przez San Gottardo czułem się okropnie. Moje nogi, ciało i głowa były zmęczone – chciałem być już na wakacjach i zakończyć pierwszą część sezonu. Wczoraj podczas “czasówki” czułem się już lepiej. Dzisiaj stała przede mną ostatnia szansa, zatem chciałem wykończyć to na wysokim poziomie, zanim wreszcie udam się na urlop

– powiedział Hugh Carthy zaraz po dziewiątym etapie Tour de Suisse.

Tymczasem Egan Bernal znakomicie spisał się po wycofaniu Gerainta Thomasa, który miał kraksę podczas czwartego etapu. Kolumbijczyk dopisał kolejne prestiżowe zwycięstwo w klasyfikacji generalnej w swojej karierze. Przypomnijmy, że w marcu triumfował w Paris-Nice.

– To jeden z największych wyścigów, w jakich zwyciężyłem. Jestem bardzo szczęśliwy i daje mi to dużo pewności siebie przed kolejnymi startami. Krótko przed Giro miałem poważną kraksę i nie mogłem wystartować we włoskim wielkim tourze. W związku zwycięstwo tutaj jest zarówno dla mnie, jak i dla drużyny bardzo miłym akcentem

– powiedział Egan Bernal.

Pełne sprawozdanie z ostatniego etapu wyścigu Tour de Suisse można przeczytać tutaj.