fot. Bahrain-Merida / bettiniphoto

Podczas pierwszego etapu wyścigu Tour de Suisse Rohan Dennis (Bahrain-Merida) odniósł pierwsze zwycięstwo w tęczowej koszulce mistrza świata w jeździe indywidualnej na czas wywalczonej w Innsbrucku. 

Australijczyk pokonał o mniej niż sekundę Macieja Bodnara (BORA-hansgrohe) oraz  trzeciego Michaela Matthewsa (Team Sunweb).

– Było dziś ciężko. To była dla mnie trochę mentalna bitwa, ponieważ rezultaty, jakie odnosiłem w ostatnich miesiącach były dalekie od moich oczekiwań. W końcu dziś udało mi się wygrać i to jest świetne uczucie powrócić na najwyższy stopień podium. Jutro będę jechał w żółtej koszulce i zrobię wszystko, aby ją obronić. Przedostatni etap to będzie kolejna jazda indywidualna na czas i jestem pewien, że mogę powtórzyć mój dzisiejszy występ. Następnie będzie wyścig Tour de France i nie mogę się już go doczekać

– powiedział Rohan Dennis oficjalnej stronie internetowej drużyny Bahrain-Merida.

Natomiast w rozmowie z dziennikarzami bezpośrednio po etapie, odniósł się do zarzutów i pogłosek, jakoby rowery marki Merida przeszkadzały mu do tej pory w odniesieniu zwycięstwa w samotnej walce z czasem. Przypomnijmy bowiem, że poprzednie sukcesy, włącznie z tytułem mistrza świata, Dennis odniósł na rowerze marki BMC, podczas gdy ścigał się w drużynie o tej samej nazwie.

– To nie sprzęt sprawił, że podczas ostatnich sześciu miesięcy nie odniosłem zwycięstwa i dziś to udowodniłem. To jest wielki krok naprzód i od teraz będziemy zmierzać już tylko w jednym kierunku

– dodał Rohan Dennis.

Druga jazda indywidualna na czas w Wyścigu dookoła Szwajcarii odbędzie się wokół miejscowości Goms, będzie płaska, a jej dystans to 19,2 km.