fot. Trek-Segafredo

Były kolega z drużyny Jarlinsona Pantano Stef Clement skomentował za pośrednictwem Twittera wpadkę dopingową Kolumbijczyka, który reprezentuje obecnie barwy Trek-Segafredo. 

W poniedziałek okazało się, że Jarlinson Pantano “wpadł” na stosowaniu EPO podczas kontroli antydopingowej przeprowadzonej poza rywalizacją. Sprawę tę skomentował Stef Clement, z którym Kolumbijczyk ścigał się w nieistniejącej już drużynie IAM Cycling w latach 2015-2016.

Czytając doniesienia o pozytywnym teście kontroli antydopingowej mojego byłego kolegi z drużyny jestem bardzo rozczarowany. Nie przypuszczałem, że coś takiego nastąpi i kompletnie tego nie rozumiem. Jeśli jest to prawdą, to jest głupi i samolubny wybór

– napisał Stef Clement na Twitterze.

Badanie wykonano 26 lutego, czyli dwa dni po tym, jak Jarlinson Pantano ukończył ściganie we francuskim wyścigu Tour du Haut Var. Następnie przejechał wyścig Paryż-Nicea, ale już podczas Volta a Catalunya nie ukończył nawet pierwszego etapu, i od tamtej pory nie przypinał numeru startowego do koszulki.

Zarówno Międzynarodowa Unia Kolarska (UCI), jak i drużyna Trek-Segafredo zawiesiły kolumbijskiego kolarza w trybie natychmiastowym. Teraz Pantano może poprosić o przebadanie próbki B.

Pierwszy profesjonalny kontrakt 30-latek podpisał w 2012 roku z drużyną Colombia-Coldeportes. Jak już wcześniej wspomniano w latach 2016-17 ścigał się w IAM Cycling, zaś do Trek-Segafredo dołączył w 2017 roku.