fot. BORA-hansgrohe / bettiniphoto

Alexander Kristoff zaprezentował się najlepiej spośród szerokiego grona faworytów i zafiniszował w Oudenaarde po trzecie miejsce, a Peter Sagan ukończył rywalizację tuż za czołową dziesiątką. Jak wyglądało Ronde van Vlaanderen w ich oczach?

Peter Sagan (Bora-hansgrohe)

To było trudne i ekscytujące Ronde van Vlaanderen, a ściganie się na oczach tylu kibiców i w takiej atmosferze to olbrzymia przyjemność. Chcę podziękować moim kolegom za ich dzisiejszą pracę, bo dali z siebie 100% by kontrolować wyścig, chronić mnie i trzymać z dala od problemów po to bym mógł oszczędzić jak najwięcej sił.

Byłem w stanie być w czołówce wtedy kiedy było to potrzebne, ale w końcówce już zabrakło nogi by najpierw ruszyć za Bettiolem, a potem skutecznie zafiniszować.

Alexander Kristoff (UAE Team Emirates)

Być może wyglądało to tak, że wyścig był bardzo “taktyczny”, ale według mnie cały dzień to była jazda na granicy możliwości. Do ostatnich wspinaczek pod Oude Kwaremont i Paterberg dojechałem bardzo wyczerpany i byłem nieco zdziwiony, że zdołałem się utrzymać w głównej grupie. Tam sobie zdałem sprawę, że po prostu wszyscy są już bardzo zmęczeni. Finalnie sytuacja rozwinęła się lepiej niż mogłem sobie wyobrażać i spróbowałem to wykorzystać.

Wynik mnie cieszy. Jestem w dobrej formie, a morale po ostatnich startach są wysokie. Mogę liczyć na moją drużynę, która doskonale się spisuje i mam nadzieję, że tak będzie także za tydzień podczas Paris-Roubaix.