fot. EF Education First

Alberto Bettiol nie był w pierwszym szeregu faworytów Ronde van Vlaanderen. Włoch wygrał jednak w pięknym stylu. Poznajmy historię kolarza z Toskanii.

Włosi czekali 12 lat na triumf swojego kolarza we “Flandryjskiej Piękności”. W latach 1949-51 po 3 zwycięstwa z rzędu sięgnął Fiorenzo Magni. Potem wygrali jeszcze: Moreno Argentin, Gianni Bugno, Michele Bartoli, Gianluca Bortolami, Andrea Tafi i w 2007 roku Alessandro Ballan. Dzisiaj na wyścigach we Flandrii Włosi mieli powody do radości. Wśród kobiet najlepsza okazała się bowiem Marta Bastianelli.

Alberto Bettiol ma 25 lat i pochodzi z Toskanii. W 2014 roku trafił do Cannondale. W poprzednim sezonie jeździł w BMC Racing Team, ale w związku z niejasną przyszłością drużyny wrócił do Cannondale, czyli obecnie EF Education First. Dzisiaj sięgnął po pierwsze zwycięstwo w zawodowej karierze. Początek sezonu jest dla niego udany. Wcześniej zajął 4. miejsce w E3 BinckBank Classic i był drugi na ostatnim etapie Tirreno-Adriatico, gdzie świetnie pojechał na czas. We “Flandrii” miał walczyć o dobry wynik z Sepem Vanmarcke i Sebastianem Langeveldem.

Na mocny, samotny atak Bettiola na Oude Kwaremoncie nikt nie był w stanie odpowiedzieć. Włoski kolarz wywalczył kilkanaście sekund przewagi i utrzymał ją do końca. Kariera kolarza EF Education First bardzo się zmieniła po dzisiejszym zwycięstwie. Sprawił on jedną z największych niespodzianek w historii tego wspaniałego wyścigu. Wygrał po raz pierwszy i to od razu w monumencie. Można tylko pozazdrościć.

Niezły dla niego był 2016 rok. Wówczas na Giro d’Italia zadebiutował w Wielkim Tourze. W pamiętnym, deszczowym Tour de Pologne zajął 3. miejsce w klasyfikacji generalnej, wygrywając klasyfikację punktową. Sezon zakończył dobrą jazdą w klasykach. Był drugi w Bretanii, czwarty w Quebecu i siódmy w Montrealu. Rok później zadebiutował w Tour de France i zajął 6. miejsce w Clasica San Sebastian. Poprzedni sezon przebiegł dla niego pod znakiem kontuzji i nieukończonych wyścigów.

Zdecydował się na kolarstwo, ponieważ w przeciwieństwie do swoich kolegów nie chciał zostać piłkarzem. Gdyby nie został kolarzem, to byłby lotnikiem, gdyż jest to jedna z jego pasji. Podobnie jak gotowanie czy podróże. W wolnym czasie podróżuje z dziewczyną. Odwiedzili już Kalifornię, Japonię, Egipt, Islandię, Chiny czy Mauritius.

Bettiol, który przygodę z kolarstwem rozpoczął w wieku 6 lat, w wywiadach nie krył, że lubi wyścigi jednodniowe. W rozmowie sprzed roku dla CyclingTips przyznał, że potrzebuje kilku lat doświadczenia, żeby rywalizować z kolarzami tj. Michał Kwiatkowski, Philippe Gilbert czy Peter Sagan. Dzisiejszy triumf w De Ronde zapewne także dla niego jest wielkim zaskoczeniem.

Kolarz EF Education First jest Toskańczykiem, więc bliskie jemu są tereny, na których rozgrywane jest Strade Bianche. Do tej pory nie miał szczęścia do tego wyścigu. Na pięć startów trzykrotnie nie dojechał do mety oraz zajął 78. i 97. miejsce. We wspomnianym wyżej wywiadzie powiedział, że Strade Bianche to jego wyścig i świetnie zna jego trasę. Alberto Bettiol pochodzi z tych samych okolic co Paolo Bettini. Legendarny włoski kolarz jest dla niego inspiracją, a także jego przyjacielem.

W tym samym wywiadzie Włoch wspomniał o ubiegłorocznym wyścigu Ronde van Vlaanderen, którego nie ukończył z powodu problemów żołądkowych.

“Flandria” to bardzo trudny wyścig do wygrania. Jeśli jednak forma jest dobra, nie jest tak ciężko. Jest to najłatwiejszy wyścig z tego powodu, że kolarze, którzy nie są dobrzy na brukach, zostają. Jeśli wiesz, gdzie jest dobry moment, to przejdź do przodu i jedź w czołówce grupy, gdyż drogi są wąskie. Potem następuje selekcja i wszystko zależy od twoich nóg. Nie musisz robić nic, po prostu jedź z przodu i zaatakuj

– powiedział Bettiol o tym wyścigu.

Jak pisaliśmy wyżej, rok temu jeździł w barwach BMC Racing Team. Jego zadaniem była pomoc Gregowi Van Avermaetowi. Dzisiaj kolarze EF Education First i CCC Team rywalizowali o zwycięstwo.

Z niecierpliwością czekam na jazdę z takim mistrzem, jakim jest Greg Van Avermaet i poznanie sekretów jazdy w klasykach od niego i całego zespołu. Moim celem jest dalszy rozwój i poprawa moich umiejętności

– przyznał młody Włoch w komunikacie po podpisaniu kontraktu z BMC.

Alberto Bettiol zdecydował się na powrót do EF Education First i okazało się to świetnym posunięciem.

Jestem gotowy na powrót do zespołu. To dla mnie ważne, że dokończyć, to czego nie zrobiłem w poprzednim sezonie. Zespół ten wierzył we mnie od samego początku i czuję, że to najlepszy wybór, aby tutaj wrócić

– powiedział Bettiol po ponownym podpisaniu kontraktu z EF Education First.

Kiedyś Włoch powiedział także, że 6. miejsce w klasyku w San Sebastian czy 5. miejsce na etapie Tour de France jest dla niego, jak zwycięstwo w 10 mniejszych wyścigach. Na tych ważniejszych obserwuje go cały świat. Ma dopiero 25 lat i cała kariera jest jeszcze przed nim. Sukces w Ronde van Vlaanderen otworzył nowy rozdział w jego życiu.