fot. Tirreno-Adriatico

Choć najważniejsze starty jeszcze przed Tomem Dumoulinem, Holender już teraz prezentuje bardzo wysoki poziom, co pokazał choćby podczas Mediolan – Sanremo. Sam zawodnik przyznaje, że jego forma jest wyższa niż w poprzednich latach.

Dumoulin jest praktycznie od samego początku kariery znany ze swojego specyficznego podejścia do kolarstwa i dość trudnego charakteru. Jednego jednak nie można mu odebrać – woli walki oraz ponadprzeciętnych umiejętności. Podobnie jak w poprzednich latach, celem lidera ekipy Sunweb będzie zwycięstwo w Giro d’Italia. Jeśli, podobnie jak do tej pory, wszystko pójdzie zgodnie z planem. “Dumo” weźmie udział w La Corsa Rosa w najwyższej dyspozycji w karierze.

Obecnie moja forma nie jest może najwyższa, ale też nie jest zła. W tym punkcie sezonu muszę być słabszy, lecz muszę przyznać, że nigdy nie czułem się w marcu na tyle dobrze, by kończyć Tirreno – Adriatico na 4. miejscu lub walczyć w Mediolan – Sanremo. Co do samej Primavery, byłem idealnie ustawiony, bo siedziałem na kole Alaphilippe’a. Byłem gotowy na jego atak, lecz po serii zgrupowań po prostu nie miałem przyspieszenia. Teraz przede mną dwa tygodnie w domu, kolejne zgrupowanie i La Doyenne. Potem nadejdzie Giro, a tam będę już w najwyższej dyspozycji

– powiedział Dumoulin w rozmowie z cyclingnews.

Na ten moment Holender wydaje się być największym faworytem do wygrania Giro d’Italia obok Simona Yatesa i Primoza Roglica. To zapowiada tylko kapitalne emocje w maju.