Foto: Tim de Waele/Getty Images)

Czy można było wyobrazić sobie inny scenariusz na drugim etapie Tirreno – Adriatico? Julian Alaphilippe był z pewnością jednym z głównych faworytów do zwycięstwa, co potem udało mu się udowodnić. 

Drugi etap “Wyścigu Dwóch Mórz” był jednym z trudniejszych w tegorocznej edycji. Było więc wiadome, że najmocniejsi zawodnicy w stawce spróbują swoich sił, by zmienić nieco układ generalki. Jednym z nich był Julian Alaphilippe, który odniósł już piąty triumf w sezonie 2019.

Wczoraj straciliśmy bardzo dużo czasu. Dlatego też zdecydowałem się powalczyć o etap i zrobiłem dziś wszystko, by tego dokonać, tym bardziej, że końcówka mi odpowiadała. Z dnia na dzień coraz bardziej zaskakuję samego siebie. Jutro przyjdzie jednak czas na Elię Vivianiego

– powiedział Alaphilippe.

Choć Francuz od początku sezonu jest w genialnej formie, wciąż nie wiadomo, czy będzie w stanie wygrać cały wyścig. Do lidera Adama Yatesa (Mitchelton – Scott) wciąż traci bowiem 27 sekund.