Michał Kapusta / naszosie.pl

Dość niepokojące wieści przychodzą z garażu ekipy Sky. Niewykluczone, że Gianni Moscon będzie musiał odpuścić całą serię wiosennych klasyków.

Moscon w ostatnim czasie stał się jednym z liderów ekipy Sky na wiosenne klasyki. Tym samym było prawie pewne, że to w jego rękach będzie zespół “niebiańskich” w zbliżających się, najważniejszych wyścigach po bruku. Niestety niewykluczone, że Włoch będzie musiał odłożyć swoje plany na przyszły rok.

Wszystko ma związek z jego kontuzją, która zmusiła go do wycofania się z rywalizacji w Tirreno – Adriatico. Choć badania w szpitalu nie wykazały żadnych złamań, sam zawodnik nie czuje się najlepiej, co może być w tym momencie najgorszą z możliwych informacji.

Gianni nie ma nic złamanego, ale dziwnie się czuje. Zupełnie nie jest luźny, jak powinien. Zrobiliśmy już odpowiednie badania, ale nic nie wiemy. Od jesieni nie możemy znaleźć przyczyny wszystkich problemów. Wolelibyśmy, by mógł w pełni trenować i uratować sezon klasyków. W takim stanie jednak nie jest w stanie tego zrobić. Kiedy wróci do domu, będzie to już ostatni moment na znalezienie rozwiązania

– powiedział Matteo Tossato w rozmowie z La Gazetta dello Sport.

Dla Moscona odpuszczenie startów w brukowanych monumentach byłoby największym możliwym ciosem. Nie wiadomo bowiem czy którykolwiek inny wyścig mógłby się stać dla niego równie dużym celem.