fot. Movistar

Wielkie wojaże Alejandro Valverde w koszulce mistrza świata nabierają rozpędu. Hiszpan postanowił jednak postawić na przygotowania do Ronde van Vlaanderen kosztem startu w Strade Bianche.

Póki co Alejandro Valverde w każdym wyścigu pokazuje się z bardzo dobrej strony. Jego decyzja o ponownym starcie w De Ronde jest jednak pewnym zaskoczeniem. W ubiegłym roku, kiedy Hiszpan postanowił wziąć udział w wyścigu (do czego ostatecznie nie doszło), mówił on, iż Wyścig Dookoła Flandrii to jedna z imprez, której po prostu należy się choć jeden start. Wiele wskazuje na to, że tym razem lider ekipy Movistar spróbuje swoich sił na hellingen.

Nadszedł czas, by rozpocząć przygotowania do najważniejszych wyścigów w sezonie. Jednym z nich jest dla mnie Ronde van Vlaanderen. Chciałbym tam wygrać, ponieważ jest to jeden z najpiękniejszych wyścigów w kalendarzu. Wiem, że będzie to potwornie trudne, zwłaszcza zważając na mój wiek, ale muszę spróbować. To największe wyzwanie, jakie przed sobą postawiłem

– powiedział “El Bala” w rozmowie z gazetą “Marca”.

Jak wszyscy doskonale pamiętają, w ubiegłym sezonie swoich sił w De Ronde próbował m.in. Vincenzo Nibali, który ostatecznie nie wytrzymał tempa na podjeździe pod Kriusberg.