Fot. www.bosch-do-it.com

W ubiegłym sezonie, gdy hamulce tarczowe przedzierały się do zawodowego peletonu, w temacie tym głos zabierali wszyscy, włącznie z najbardziej zainteresowanymi, czyli mechanikami drużyn. I pomijając wszelkie detale techniczne, zwracali oni także uwagę na wydłużony czas wymiany koła, w porównaniu do tradycyjnego szybkozamykacza.

Rewolucja goni rewolucję, i w pracy mechaników niezbędne stały się wkrętarki, co kojarzyć się może z walką o każdą setną sekundy mechaników z Formuły 1. Sama koncepcja wymiany kół w obu dyscyplinach dotyczy wszak dokładnie tego samego – wymiany koła najszybciej, jak to możliwe.

W rozegranym ostatnio Vuelta a San Juan z hamulców tarczowych korzystało sześć ekip, trzy WorldTour (Bora-Hansgrohe, Deceunick-Quick-Step oraz Dimension Data) oraz Neri Sottoli, Sporting Tavira i Beltrami, jednak tylko zespoły WorldTour miały do dyspozycji elektronarzędzia.

Wnioskiem z obserwacji podzielił się przedstawiciel kontynentalnej Neri Sottoli – każdorazowa wymiana kół kluczem tradycyjnym zajmowała 10 sekund więcej, niż przy pomocy wkrętarki. W efekcie w kolejnych wyścigach ekipy te także zamierzają korzystać z elektronarzędzi; narzędzie, ustawione na 11 Nm dokręca oś znacznie szybciej, niż przy użyciu kluczy tradycyjnych.

Klas Johansson (Dimension Data) prezentował działanie wkrętarki Power Meter Powermaxx, wspominając przy tym ostatni etap Vuelta s San Juan, na którym to gumę, 20 km przed metą, złapał Mark Cavendish. 20 km do mety dla sprintera to ekstremalnie mało czasu na pogoń peletonu i przebicie się do „czuba” grupy, dlatego też czas wymiany koła był kluczowy dla losów tego etapu.

Takie sytuacje czasem powodują, że zawodnik decyduje się na zmianę roweru, zamiast wymieniać same koło, ale tylko rowery liderów ekip trzymane są na zewnętrznej stronie bagażnika rowerowego. Dotarcie do pozostałych także zajmuje sporo czasu. Cavendish chciał jednak jechać nadal swoim, sprawdzonym rowerem, dlatego Johansson wymienił mu tylko koło.

Różnica w czasie wymiany koła jest bardzo wymierna; koło tradycyjne można wymienić w ok. 10 sekund, koło z tarczami – ok. 20 sekund. A to jest różnica, jak między siódmym a czternastym samochodem w kolumnie wyścigowej… Pamiętać jeszcze należy o konieczności dokładnego wyrównania tarczy między klockami; jak coś ułoży się niewłaściwie, czas wymiany po prostu się wydłuża.

Jednak korzystanie ze sztywnej osi nie oznacza całkowitego wyeliminowania tradycyjnego szybkozamykacza do kół. Doskonale bowiem sprawdza się on do wpinania kół z tarczami hamulcowymi do stojaków rowerowych na samochodach…

Źródło: www.bikeradar.com

Poprzedni artykułWyjątkowa koszulka lidera wyścigu La Provence
Następny artykułCCC Team gotowe na dwa hiszpańskie wyścigi
Sławomir Niciński
"Master of disaster" Z wykształcenia operator saturatora; brak możliwości pracy w wyuczonym zawodzie rekompensuję jeżdżąc rowerem i amatorsko się ścigając, bardzo lubię też o tym pisać. Rytm tygodnia, miesiąca i roku wyznacza mi rower. Lubię się ścigać, i gdy jakiś wyścig mi nie wyjdzie, to wśród kolegów-kolarzy mówię, że jestem redaktorem sportowym, a gdy jakiś tekst mi nie wyjdzie, wśród redaktorów mówię, że jestem kolarzem-amatorem. I tylko do teraz nie rozgryzłem, czy bardziej lubię się ścigać, czy też pisać o tym, dlatego nadal zamierzam czynić i jedno i drugie, póki starczy sił.