Team Sky

Kolarz Team Sky Ian Stannard chce zaliczyć dobry sezon wyścigów klasycznych, począwszy od wyścigu Omloop Het Nieuwsblad, który wygrał dotychczas dwukrotnie. 

Stannard ukończył właśnie wyścig Volta a la Comunitat Valenciana, który pozytywnie nastawił go przed kolejnymi startami, a zwłaszcza przed otwierającym sezon klasyków weekendem w Belgii.

Poziom ścigania jest w tym roku wysoki, ale zawsze jest dobrze wrócić do tego rytmu, uzyskać trochę szybkości w nogach. Nie da się odtworzyć takich warunków w domu, więc dobrze było pojeździć trochę po górach i popracować. W porównaniu do poprzedniego roku myślę, że jestem w nieco lepszej formie. Dobrze czuję się na podjazdach, a to dla mnie zawsze jest wskaźnikiem mojej dyspozycji

– powiedział Ian Stannard portalowi Cyclingnews.

Zatem skoro dobra forma jest, to Brytyjczykowi do osiągnięcia sukcesów potrzebne będzie jeszcze szczęście, którego ostatnio mu brakowało. Stannardowi przytrafiały się przede wszystkim “gumy”, które być może czasami przeszkodziły mu nawet w zdobyciu zwycięstw.

Poprzednio byłem dobrze przygotowany, ale miałem pecha. Na przykład podczas ostatnich dwóch edycji Paryż-Roubaix przebiłem opony, więc teraz postaram się nie łapać już gum

– powiedział Stannard.

Kolejnym wyścigiem 31-letniego Brytyjczyka będzie Volta ao Algarve, a potem już klasyki. Jego dalszy kalendarz startów będzie zależał od tego, jak zaprezentuje się w Omloop, który zostanie rozegrany 2 marca.

W 2014 roku wygrywając ten wyścig pokonał Grega Van Avermaeta, a rok później Niki Terpstrę, dlatego potencjału, by ponownie wygrać (może nawet monument?) z pewnością “Yogiemu” – jak nazywają go w Sky koledzy – nie brakuje.