fot. Groupama-FDJ

Arnaud Démare nie wystartuje w tym roku w domowym wielkim tourze, a zamiast niego pojawi się w Giro d’Italia i być może także w hiszpańskiej Vuelcie. Niedługo czeka go zaś kampania wiosennych klasyków – począwszy od Mediolan-San Remo, a skończywszy na Paryż-Roubaix.

 

Fakt, że Démare nie wystartuje w tegorocznej edycji Wielkiej Pętli jest spowodowany dwiema rzeczami – powrotem na ten wyścig Thibaut Pinota oraz niesprzyjającą sprinterom trasą.

W sumie nie jestem tym zawiedziony. Decyzję, że pojadę na Giro podjąłem po części ja, a po części drużyna. Szczerze mówiąc to idealnie, bo będę miał wokół siebie drużynę, a na Tourze byłaby ona bardziej skoncentrowana na Thibaut, więc, abym miał do dyspozycji pociąg, zdecydowaliśmy, że pojadę do Włoch

– powiedział Démare gazecie “Ouest France”.

Ponadto w Corsa Rosa sprinterzy będą mieli więcej okazji dla siebie, a należy dodatkowo pamiętać, że Francuz jest typem szybkiego kolarza, który potrafi przetrwać podjazdy i finiszować “pod górę”, o czym świadczy chociażby jego triumf w “La Primaverze” z 2016 roku.

[Trasa Tour de France] jest stosunkowo wymagająca, jest jeden etap górski, potem sprinterski, a potem średnio górski. Trzeba będzie wciąż zmieniać bieg, a to mi nie odpowiada. Mówiąc szczerze jadąc na Tour, pojechałbym po zwycięstwo. Nie jest powiedziane, że nie dałbym rady tego osiągnąć, ale trasa mi nie sprzyja. To jest także powód, dla którego wolę Giro. Gdy drużyna powiedziała to samo, wszystko stało się jasne

– wyjaśnił Arnaud Démare.

Do tej pory 27-latek nie wygrał etapu w Giro d’Italia, ale w 2016 roku był dwukrotnie drugi. Start w tym wyścigu otworzy mu drogę do debiutu w Wyścigu dookoła Hiszpanii, który z kolei pomógłby mu zbudować formę przed mistrzostwami świata w Yorkshire.

Arnaud Démare zainauguruje niebawem sezon w wyścigu Volta ao Algarve, a następnie wystartuje w otwierającym sezon klasyków weekendzie w Belgii, na który składają się wyścigi Omloop Het Nieuwsblad i Kuurne-Bruksela-Kuurne. Potem weźmie udział w Paryż-Nicea, Mediolan-San Remo, a następnie w brukowanych klasykach. Od tego czasu pozostanie mu miesiąc do startu na Półwyspie Apenińskim.