fot. Bahrain-Merida

Włoski dziennik “La Gazzetto dello Sport” donosi, że drużyna Bahrain-Merida wznowiła negocjacje z Vincenzo Nibalim ws. kontraktu – odłożone wcześniej z powodu pozyskania nowego udziałowca – giganta motorsportu McLaren. Jednak na czele pościgu za “Rekinem z Messyny” ma stać drużyna Trek-Segafredo. 

Według “La Gazzetty” Vincenzo Nibali miał spotkać się z przedstawicielami swojej obecnej drużyny w poniedziałek w Mediolanie, ale wcześniej, na lotnisku Malpensa, rozmawiał podobno również z reprezentantami firmy Segafredo – jednego ze sponsorów tytularnych drużyny Trek-Segafredo, której liderem w wielkich tourach będzie od tego sezonu Richie Porte.

Według dziennikarzy największego włoskiego dziennika sportowego, a także wiodącego tego typu tytułu prasowego w Europie, drużyna Bahrain-Merida miała zaproponować Nibaliemu roczne przedłużenie kontraktu, ale ten preferuje przynajmniej dwuletnią umowę, czyli do końca 2021 roku.

Z kolei właściciel firmy Segafredo, Massimo Zanetti, jest podobno gotowy dać “Rekinowi z Messyny” długoterminowy kontrakt oraz obietnicę współpracy z drużyną po zakończeniu kariery profesjonalnego kolarza.

Początki zainteresowania Segafredo Nibalim sięgają 2015 roku, kiedy to Astana była zagrożona utratą licencji World Tour. Jednak te zwiększyły się rok później, gdy włoski producent kawy został jednym ze sponsorów tytularnych drużyny Trek.

Według medialnych doniesień Vincenzo Nibali odwiedził w ubiegłym roku siedzibę firmy Segafredo w Treviso oraz prywatnie spotkał się z głównym menadżerem drużyny Trek-Segafredo – Lucą Guercileną.

Vincenzo Nibali jest jednym z najlepszych kolarzy ostatnich lat. Wygrał wszystkie trzy wielkie toury, dwukrotnie monument Il Lombardia, a w ubiegłym roku w porywającym stylu Mediolan-San Remo.

34-letni Włoch początkowo mówił, że chce ścigać się do igrzysk olimpijskich w Tokio, później, że jeszcze rok, a teraz mówi, że być może będzie to robił nawet do ukończenia czterdziestego roku życia.