Vincenzo Nibali wypowiedział się na temat niedawnego pomysłu Tadeja Pogačara (UAE Team Emirates – XRG), który dotyczył tego, iż Słoweniec chętnie zamieniłby miejscami Giro d’Italia oraz hiszpańską Vueltę. Włoch popiera ten pomysł, a nawet dorzuca do niego swoją wizję.
Niedawno informowaliśmy Was, że Tadej Pogačar najchętniej zamieniłby miejscami Giro i Vueltę. Ten pomysł bardzo szybko odrzucili organizatorzy włoskiego wyścigu, ale jak się okazuje ma on swoich zwolenników. W tym gronie znalazł się Vincenzo Nibali, a więc legenda włoskiego kolarstwa i postać, której chyba nikomu nie trzeba przedstawiać. To przecież m.in. dwukrotny zwycięzca Giro d’Italia (2013 i 2016) i Il Lombardii (2015 i 2017) oraz triumfator Tour de France 2014, który swoją zawodową karierę zakończył w 2022 roku. Nibali rozmawiał o pomyśle Pogačara z hiszpańską gazetą Marca, popierając go w stu procentach.
We Włoszech w maju i czerwcu jest zimno. To nic niezwykłego, że w górzystych rejonach, takich jak zbocza Stelvio, występuje śnieg. Dokonując zmian w kalendarzu, ten problem się nie pojawia, a Vuelta nie będzie już cierpieć z powodu upałów
– mówi Nibali.
Wspominaliśmy wyżej, że Włoch dorzucił do tego pomysłu swoją wizję. Jaką konkretnie? Otóż Nibali uważa, że w przyszłości można byłoby zastosować system rotacyjny między wielkimi tourami, dzięki czemu uatrakcyjni się kolarskie widowisko.
Pierwszy z wielkich tourów w danym roku to zawsze coś wyjątkowego. Zawodnicy przyjeżdżają ze świeżymi nogami i jest duże widowisko. Tak było od zawsze. Gdyby to ode mnie zależało, wybrałbym rotację między trzema wielkimi tourami. Sprawiłoby to, że sezon byłby o wiele ciekawszy
– kończy były kolarz.
Czy pomysł Słoweńca, popierany przez Włocha, wejdzie w życie? W najbliższym czasie raczej nie powinniśmy się tego spodziewać… W związku z tym ciężko będzie również wprowadzić omawiany wyżej system rotacji między Giro, Tourem i Vueltą, choć z punktu widzenia kibiców na pewno byłoby to bardzo ciekawe rozwiązanie.










Jako kibic nie jestem za zmianą terminów czy rotacją. No, chyba, że chcemy wyścigi ujednolicić i pozbawić je wyjątkowości.
Myślę, że Vuelta powinna się zaczynać we wrześniu a nie w sierpniu.
Nie miejscami tylko datami chyba