fot. Giro d'Italia

Tuż przed ogłoszeniem tras wielkich tourów, głos postanowił zabrać Tadej Pogačar (UAE Team Emirates-XRG). Mistrz świata wielokrotnie był już kuszony powrotem na trasę hiszpańskiej Vuelty, jednak w ostatnich latach zupełnie nie współgrało to z jego innymi planami. Oprócz dywagacji na ten temat, Słoweniec wspomniał również o porównaniach między nim, a Isaaciem del Toro (UAE Team Emirates-XRG).

W ostatnich paru dniach Pogačar pojawił się na Wyspach Kanaryjskich, gdzie pierwotnie miały odbyć się cztery ostatnie etapy Vuelta a España 2026. Pierwotnie, gdyż lokalne władze postawiły warunki dotyczące uczestnictwa Israel-Premier Tech (od przyszłego roku NSM Cycling) i na chwilę obecną, nie wiadomo gdzie odbędzie się finisz hiszpańskiego wielkiego touru. Nawet rebranding izraelskiej formacji nie przekonał zarządców – Pogačar zdecydował się przedstawić swoją opinię na ten temat:

Tak, to skomplikowany temat, nawet bardzo. Wydaje mi się jednak, że ściganie się na rowerze nie jest sprawą priorytetową. Jasnym jest, że każdego w tej kwestii trzeba zrozumieć, a przede wszystkim fajnie by było, gdyby Vuelta ostatecznie tam trafiła. Można zrobić kilka dobrych etapów, wiadomo że niezbyt wiele, ale trzy-cztery to optymalna liczba dla wielkiego touru. Jeśli jednak to nie będzie możliwe, to trudno

– powiedział Tadej Pogačar.

Dwukrotny mistrz świata na trasie hiszpańskiej Vuelty pojawił się tylko raz, w swoim debiutanckim wielkim tourze. Był to debiut przez duże D, albowiem w 2019 Pogačar wrócił z Hiszpanii z trzema wygranymi etapami oraz 3. miejscem w klasyfikacji generalnej. Od tamtego czasu jednak, plany startu we Vuelcie krzyżowały Mistrzostwa Świata, bądź przemęczenie sezonem – Słoweniec i na ten temat ma swoją opinię:

To zawsze trudne pojechać Vueltę i Tour w jednym roku mając w głowie Mistrzostwa Świata. Zawsze mówię – Vuelta i Giro powinny zmienić się miejscami. Byłoby lepiej zarówno w kwestii pogody, jak i listy startowej. Z pewnością jednak, muszę pewnego dnia wystartować we Vuelcie i nie mogę się doczekać tego dnia

– rozwinął mistrz świata.

Pogačar w ostatnich dniach udzielił również krótkiego wywiadu na gali organizowanej przez agencję Alexa Carrery, agenta Tadeja Pogačara, gdzie zapytano go o porównania między nim, a jego kolegą z drużyny, Isaaciem del Toro (UAE Team Emirates-XRG). 4-krotny triumfator Tour de France jednoznacznie potępił opinie sugerujące, że Meksykanin jest jego następcą:

Nie, on jest Isaaciem. To Isaac. Każdy jest przecież sobą. Nie wiem po co każdy musi robić porównania, nie róbcie tego. Isaac to nowy Isaac. On musi być podziwiany jako Isaac del Toro, nie jako ktoś inny. To trochę wkurzające

– powiedział Tadej Pogačar.

Poprzedni artykułMathieu van der Poel ogłasza swój przełajowy harmonogram
Następny artykułJonas Vingegaard nie sądzi, że zostanie w świecie kolarstwa po zakończeniu kariery: „Wolałbym zostać stolarzem”
Stanisław Beciński
Pasjonat wszystkiego co amerykańskie, włącznie z kolarstwem. Wielki kibic Alberto Contadora, choć marzeń by powtórzyć sukcesy idola nie udało się zrealizować. Prywatnie student politologii na Uniwersytecie Jagiellońskim.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze