fot. Katusha - Alpecin

Willie Smit, po wielu latach tułaczki po amatorskich zespołach, w sezonie 2018 ścigał się w teamie Katusha – Alpecin. Afrykaner, jeden ze swoich najlepszych okresów, postanowił podsumować wielką wycieczką po okolicach Pretorii.

Smit przez lata był kolarzem nieco pomijanym przez ekipy World Tour, czy nawet drugiej dywizji. Nie da się ukryć, że jego sezon startów w Katushy także nie był wielce wybitny. Nie można jednak powiedzieć, że Afrykaner był jedynie statystą. W wielu wyścigach udawało mu się zabierać w ucieczki, czy zajmować miejsca w pobliżu pierwszej “10”.

W związku z zakończeniem tak udanego dla niego roku, Smit postanowił zrobić coś nietuzinkowego. 26-letni kolarz, w samego sylwestra, wybrał się w ponad 13-godzinną podróż, by w okolicach Pretorii wykręcić… ponad 400 kilometrów. Wszystko zostało udokumentowane na jego Stravie, oraz poprzez nagranie krótkiego dokumentu na youtube.

Jeśli chodzi o plany Smita na sezon 2019, nie są one jeszcze do końca znane. Wiele jednak wskazuje na to, że będzie on wysyłany do walki w wyścigach etapowych lub górzystych klasykach.