fot. Mitchelton-Scott

Boże Narodzenie to jedno z najważniejszych świąt w polskim kalendarzu. Nie inaczej jest we Włoszech, gdzie dziś wszyscy w znakomitych humorach wypoczywają w rodzinnym gronie. Podobnie robi też Matteo Trentin.

Sezon 2018 nie był dla 29-letniego kolarza specjalnie udany, przez co mogłoby się wydawać, że wciąż powinien on pracować nad powrotem do najwyższej dyspozycji. Cykl przygotowawczy musi być jednak zbudowany tak, by w Boże Narodzenie każdy miał czas dla siebie i rodziny.

Kto jeździ w święta, ten jest przegrywem. Podobnie sprawa ma się pierwszego stycznia. Liczę, że wszyscy cieszą się tym wspaniałym okresem i spędzają czas z ukochanymi sobie osobami. W takie dni nie powinniśmy trenować, a spotykać się z rodziną i przyjaciółmi

– powiedział z uśmiechem Trentin w rozmowie z Tuttobici.

Prezenty? Nie potrzebuję wiele. Wystarczy mi spokój, szczęście oraz zdrowie, bo to jest w życiu najważniejsze

– dodał zawodnik.

Także Państwu życzymy, by świąteczne dni były raczej związane z bliskimi, niż z wielkimi rowerowymi wypadami. Nie oznacza to jednak, że powinniśmy cały dzień siedzieć w domu. #Festive500 sam się bowiem nie wypełni.