fot. Team Sky

Wycofanie się koncernu Sky z kolarstwa po sezonie 2019 było dla wszystkich niesamowitym szokiem. W rozmowie z cyclingnews Luke Rowe postanowił przedstawić szczegóły reakcji zespołu na niepokojącą informację.

Jak wiadomo, wiadomość o rozbracie Sky z kolarstwem spadła na wszystkich jak grom z jasnego nieba. Także działacze i zawodnicy brytyjskiej ekipy byli tym faktem niesamowicie zaskoczeni. O szczegółach przyjęcia wydarzeń do siebie oraz o przyszłości ekipy w rozmowie z cyclingnews opowiedział Luke Rowe.

Dave stanął przed nami i powiedział o wszystkim bezpośrednio w twarz. To zdecydowanie najlepsza droga. Gdyby rozmawiał z każdym osobiście, wszystko rozchodziłoby się w plotkach. W ten sposób wszyscy wiedzieliśmy na czym stoimy. To był dla nas olbrzymi szok. Nie spodziewaliśmy się tego. Należy jednak przyznać, że przez ostatnie 10 lat bardzo się zżyliśmy i zbudowaliśmy prawdziwy team. Do tego mamy znakomitego szefa, który przecież z nami zostanie

– powiedział zawodnik.

Jak wiadomo, Team Sky od lat był prawdziwym dream teamem w kolarskim peletonie. Według Sunday Times, budżet zespołu wynosił aż 35 milionów Euro, będąc najwyższym w peletonie. Jednocześnie jednak niewykluczone, że ekipa zdoła się utrzymać za mniejsze pieniądze.

Tutaj ponownie przytoczę, że jako team jesteśmy jednością i jestem pewien, że Dave i cała reszta najważniejszych działaczy zrobi wszystko, byśmy byli spokojni o finansową ciągłość ekipy. Wiem, że to wcale nie musi być takie łatwe, ale przez 10 lat wypracowywaliśmy sobie niesamowitą markę. Nie sądzę, aby nie dało się jej zatrzymać w peletonie

– dodał Rowe.

Póki co nie pojawiły się jeszcze żadne plotki dotyczące potencjalnego nowego sponsora zespołu prowadzonego przez Dave’a Brailsforda.