Fot. Monika Probosz / naszosie.pl

Prezentacja drużyny Bahrain-Merida odbyła się w Arsenale – pochodzącym z XII wieku budynku, w którym mieści się najstarszy publiczny teatr w Europie. Miejsce robi wrażenie i stanowiło niecodzienną oprawę uroczystości.

Przedstawiciele miasta i regionu mówili o tym, jak bardzo są zadowoleni, że już po raz drugi grupa zdecydowała się przyjąć się zaproszenie i odbyć zgrupowanie właśnie na Hvarze. Sekretarz stanu ministerstwa turystyki wspomniał o potencjale turystyki rowerowej, którą dobrze widzi Chorwacja – kraj silnie stawiający na rozwój usług turystycznych. Dane wskazują, że w Europie jest 60 milionów rowerowych turystów. W regionie Dalmacji mogą oni liczyć na 150 miejsc typu bike&bed.

Następnie ogłoszono współpracę Bahrain-Merida z MacLarenem. Podkreślano gotowość obu stron do pracy nad udoskonalaniem sprzętu. Parę dni temu w udzielonym La Gazzetta dello Sport wywiadzie Vincenzo Nibali powiedział, że widzi swoją przyszłość po zakończeniu kariery kolarskiej właśnie w takiej roli – technicznego doradcy, konsultanta zaangażowanego w pracę nad nowymi sprzętowymi rozwiązaniami. Wszystko więc ładnie się spina.

Główny menedżer drużyny, Brent Coppeland, powiedział mi potem, że zaangażowanie MacLarena w charakterze partnera – nie sponsora – pozwala na myślenie i planowanie w dłuższym horyzoncie czasowym. Nie 2, ale nawet 10 lat. A planują piąć się jako drużyna w rankingu UCI, aż dojdą na szczyt. W tym roku planowali być w top 5 – skończyli na 7. miejscu w dużym stopniu z powodu kontuzji Nibalego na Tour de France. Cel: top 5 przechodzi więc na kolejny sezon.

Prezentacja zawodników pokazała, że wchodzą w ten sezon wzmocnieni. Zawodnicy wychodzili na scenę w 4-5 osobowych grupach – Nibali wyszedł w grupie nr 4 (z Agnolim, Pozzovivo, Antonio Nibalim i Chunk-Kai Fengiem) i ze sceny ogłosił to, o czym w kuluarach szeptało się już wcześniej: że pojedzie Giro i Tour. Ale Giro – dodał – będzie jego celem numer 1. Na koniec zostawiono grupkę 8 „newcomers”, którzy pojawiają się w Bahrain-Merida od przyszłego sezonu: Rohan Dennis, Phil Bauhaus, Damiano Caruso, Marcel Sieberg, Andrea Garosio, Jan Tratnik (skąd my go znamy?), Stephen Wiliams oraz Dylan Teuns. Niektórzy z nich, wciąż związani kontraktami, na dzisiejszym treningu wystąpili jeszcze w starych koszulkach klubowych.

A propos – ostatnim punktem programu było właśnie zaprezentowanie nowej koszulki drużyny – już bez charakterystycznego elementu koncentrycznych kół.