fot. Team Sky

Do niesamowicie ciężkich negocjacji doszło pomiędzy organizatorami Giro d’Italia, a telewizją Rai Sport. Niewykluczone, że włoski wyścig nie będzie miał oficjalnego producenta relacji live.

Do bardzo niepokojących informacji doszła dziś rzymska gazeta Il Messaggero. Według niej, różnica między oczekiwaniami obu stron są bardzo duże. Organizatorzy wyścigu oczekują 18 milionów Euro od włoskiej telewizji publicznej. Rai jest jednak zdania, że nie wyda więcej niż 12 milionów, z klauzulą wyłącznej produkcji sygnału.

Co ciekawe, problemy dotyczące umowy dotyczącej Giro d’Italia mogą też mieć wpływ na takie wyścigi jak Tirreno – Adriatico, Milano – Sanremo czy Il Lombardia. Obecnie na horyzoncie ciężko znaleźć inną grupę medialną, która mogłaby podjąć się wyzwania relacjonowania najważniejszych kolarskich imprez we Włoszech.

Nie oznacza to jednak, że RCS Sport i Rai nie dojdą do porozumienia. Kolejne rozmowy mają się odbyć w przyszłym tygodniu.