fot. Israel Cycling Academy

Właściciel upadłej drużyny drugiej dywizji Aqua Blue Sport Rick Delaney zobowiązał się do płacenia pensji Conorowi Dunne’owi, który od przyszłego roku będzie ścigał się w barwach Israel Cycling Academy. Do takich informacji dotarł brytyjski tygodnik “Cycling Weekly”. 

“Cycling Weekly” dotarł do listu, który Rick Delaney wysłał do drużyny Israel Cycling Academy, aby poinformować, że to on będzie w 2019 roku wypłacał pensję Conorowi Dunne’owi. Delaney potwierdził to rozmowie z tygodnikiem.

Conor był ostatnim kolarzem, z którym odnowiłem kontrakt na 2019 rok, więc czuję się zobligowany, aby coś mu za to ofiarować. Dlatego właśnie będę wypłacał mu pensję w 2019 roku.

Warto przypomnieć, że wokół upadku drużyny Aqua Blue Sport jest wiele negatywnych emocji i komentarzy – w dużej mierze ze strony samych kolarzy. Począwszy od narzekania na rowery z jedną przerzutką z przodu – 3T Strada, a skończywszy na niewypłacaniu pensji, o czym za pośrednictwem mediów społecznościowych poinformował ostatnio Andy Fenn.

Brytyjscy dziennikarze zapytali w tym kontekście Delaneya, czy w przyszłości zamierza wrócić do kolarstwa. Ten, nie owijając w bawełnę, nie pozostawił co do tego złudzeń.

Po takim cyrku nigdy do tego nie wrócę. Wszyscy napisali wiele o tym, jakim draniem jestem, ale nikt – żaden członek drużyny, kolarz, fan lub kibic nie wspomniał o siedmiu milionach euro, które włożyłem w ten sport. Nie mam na to wpływu, nie zmienię tego, ale muszę przyznać, że jestem zadowolony, iż prawie zakończyłem przygodę z kolarstwem jako właściciel drużyny

– powiedział Delaney, przyznając, że to nie umniejsza jego pasji do kolarstwa i dobrych relacji z zięciem –  australijskim sprinterem Calebem Ewanem.