Fot. Team Sky

37-letni David Lopez (ostatnio Team Sky), który zakończył po sezonie 2018 kolarską karierę, podzielił się z tygodnikiem “Cycling Weekly” refleksjami na temat swoich lat spędzonych w zawodowym peletonie, drużyny Sky oraz współczesnego kolarstwa, które jego zdaniem coraz bardziej upodabnia się do biznesu.

Kariera Davida Lopeza trwała od 2005 roku. W tym czasie Hiszpan ścigał się w drużynach Euskaltel-Euskadi, Caisse d’Epargne, Movistarze oraz Team Sky. Jego największym sukcesem jest etapowe zwycięstwo w hiszpańskiej Vuelcie 2010.

Należy jednak pamiętać, że był on przede wszystkim domestique. Jest współautorem zwycięstwa Alejandro Valverde w wyścigu Vuelta a España 2009, a także triumfów Chrisa Froome’a w Tour de France 2013 i Wyścigu dookoła Hiszpanii 2017.

To są rzeczy, których nie żałuję, ponieważ jedziesz jako pomocnik, kolega z drużyny, więc możesz czuć się częścią sukcesu. Bycie obok Froome’a czy Valverde było dla mnie przywilejem. Jestem usatysfakcjonowany moją karierą. Niczego nie żałuję i nie spoglądam w przeszłość z myślą, że coś bym mógł zrobić lepiej lub gorzej. Mam bardzo dobre wspomnienia

– powiedział Lopez.

Ostatnim wyścigiem, w którym wziął udział David Lopez jest chińska etapówka Tour of Guangxi. Tak się złożyło, że wygrał ją jego kolega z drużyny – Gianni Moscon. Ostatni start dostarczył Hiszpanowi kilku refleksji na temat współczesnego kolarstwa.

Kolarstwo bardzo się zmieniło. Teraz podczas każdego wyścigu, etapu i dnia rywalizacji jest więcej napięcia, ponieważ wywiera się większą presję na osiąganie wyników. Przez to ten sport stracił nieco ze swojej esencji, ponieważ stał się po trosze biznesem, którego byłem częścią

– uważa Lopez.

Doświadczony Hiszpan pozytywnie ocenił również swojego ostatniego pracodawcę, czyli “Niebiańskich”.

Team Sky inwestuje w swoich kolarzy wiele, nie brakuje im tam niczego. Przykłada się wielką uwagę do każdego szczegółu, a to ma potem odzwierciedlenie na szosie. Może się to wydawać projektem z innej planety, ale myślę, że teraz inne drużyny również mogą podążać tą ścieżką i nie będzie tak wielkich różnic

– ocenił Lopez.

Lopez planuje nadal pracować w kolarstwie, nawet jeśli nie będzie tego robił w profesjonalnej drużynie.

Znalazłem się w nowej sytuacji i zobaczę, jakie drzwi się przede mną otworzą

– zakończył.