Mistrzostwo świata zdobyte przez Alejandro Valverde nie do końca przyniosła same dobre rozwiązania dla hiszpańskiego związku. Działacze musieli bowiem zmienić selekcjonera męskiej reprezentacji.

Jak wiadomo, po sukcesie Alejandro Valverde w Innsbrucku, trener Javier Minguez miał w planach rozmowy ze związkiem o możliwej podwyżce, która, według niego, zdecydowanie mu się należała. Dziś dowiedzieliśmy się, że spotkanie miało miejsce, lecz zakończyło się bez porozumienia. W tej sytuacji, Minguez przestał pełnić funkcję selekcjonera kadry, a zastąpił go Pascual Momparler, który wcześniej zajmował się kadrą młodzieżową, a pensja wynosząca 25 tysięcy Euro go w pełni zaspokajała, w odróżnieniu od poprzednika.

Co ciekawe, decyzja związku o rozbracie z Minguezem nie jest bezzasadna. Wedle informacji podawanych przez podmiot, “winna” temu jest sytuacja finansowa.

Królewska Federacja Kolarska nie była w stanie spełnić warunków postawionych przez dotychczasowego selekcjonera. Z związku z długiem, wynoszącym 1,5 miliona Euro, kontynuujemy swoją politykę bezpieczeństwa finansowego, która nie pozwalała nam na dużą podwyżkę gaży pierwszego trenera, któremu życzymy wszystkiego dobrego w dalszej pracy

– czytamy w oświadczeniu.

Na ten moment nie wiadomo, jak zmiana została odebrana przez zawodników.