Fot. Astana

Aż dziesięciu kolarzy Astany wraz z końcem 2018 roku pożegna się z zespołem. W gronie kolarzy, którzy nie zdołali jeszcze znaleźć nowego pracodawcy są m.in. Riccardo Minali i Andrij Griwko.

Kazachska drużyna przed kolejnym sezonem wymienia niemal 1/3 swojego składu. Odeszło z niej sporo niezłych zawodników, między innymi Michael Valgren (do Dimension Data), Siergiej Czerniecki (Caja Rural) czy Tanel Kangert (EF-Drapac). W ich miejsce pojawił się solidny zaciąg z Bahrain Merida (Manuele Boaro oraz bracia Izaguirre), a do ekipy dołączą również m.in. Davide Ballerini, Merhawi Kudus oraz Rodrigo Contreras.

Niewiadomą pozostaje przyszłość Andrija Griwko i Riccardo Minalego, którzy jak dotąd nie znaleźli nowej przystani. O ile młody Włoch nie do końca mógł pasować do filozofii drużyny, skupiającej się na walce w Wielkich Tourach, tak rezygnacja z usług Ukraińca, związanego z grupą od 2010 roku jest już dużą niespodzianką.

Griwko w barwach Astany przejechał aż dziesięć Wielkich Tourów. Rok 2018 był dla niego stosunkowo udany. Zajął m.in. piąte miejsce w Baloise Tour, wywalczył też tytuł mistrza Ukrainy w jeździe indywidualnej na czas.

Jak dotąd kazachski zespół potwierdził na sezon 2019 29 nazwisk. Najjaśniejszymi jego postaciami będą Miguel Angel Lopez, Ion i Gorka Izaguirre oraz Jakob Fuglsang.