fot. UCI

Wczorajszego popołudnia Mikkel Bjerg po raz drugi został mistrzem świata w jeździe na czas orlików. Mimo ciągłego rozwoju i zbliżania się do najlepszych czasowców na świecie, Duńczyk nie chce jeszcze przechodzić do grupy World Tour.

Już od ponad roku Bjerg uznawany jest za jeden z największych talentów w Europie. Niespełna 20-letni Duńczyk sezon 2018 spędził w zespole Hagens Borman Axeon, gdzie wielokrotnie pokazywał się z dobrej strony, notując bardzo dobre czasówki w takich wyścigach jak Tour of California czy Tour of Denmark. Mimo wielu możliwości, Bjerg nie zamierza jednak tej zimy zmieniać drużyny.

Jazda w Hagens Borman Axeon bardzo mi odpowiada. Pokazujemy się w wyścigach World Tour, jednocześnie startując w imprezach młodzieżowych i nieco mniej istotnych etapówkach. Taka kombinacja jest bardzo dobra dla młodych kolarzy takich jak ja. Mogę zarówno porównywać się z najlepszymi, jak i wygrywać nieco mniej prestiżowe wyścigi. To idealna równowaga

– powiedział Bjerg.

Młodziutki Duńczyk ma ważny kontrakt z ekipą Axela Merckxa do końca sezonu 2019. Tym samym nie jest wykluczone, że za rok 20-latek postanowi zmienić zespół.