W końcówce 2. etapu Tour de Suisse na dość niespodziewany atak zdecydował się Jan Christen. Peleton złapał Szwajcara dopiero na ostatnim kilometrze i przyspieszenie to przeszłoby pewnie bez większego echa gdyby nie wypowiedź na mecie, jakiej udzielił Mikkel Bjerg. Jego klubowy kolega z UAE Team Emriates – XRG mocno podważył bowiem oddanie dla ekipy 20-letniego Szwajcara.
88. edycja Tour de Suisse nie rozpoczęła się za dobrze dla UAE Team Emirates – XRG. Pierwszego dnia peleton, w którym kręcił m.in. faworyzowany João Almeida, ubiegła duża ucieczka, na skutek czego już na starcie Portugalczyk ma ponad 3 minuty straty do Romaina Grégoire czy jedynie nieco mniej do takich kolarzy jak Kévin Vauquelin, Ben O’Connor, Lennard Kämna czy Pablo Castrillo. Można zatem podejrzewać, że atmosfera w bliskowschodniej formacji nie jest najlepsza, a świetnie oddał to krótki wywiad Mikkela Bjerga po zakończeniu 2. etapu. Duńczyk został zapytany o to czy nie zaskoczył go atak przypuszczony w końcówce przez Jana Christena, a jego odpowiedź była bardzo bezpośrednia.
Byłem bardzo zaskoczony, że zaatakował. Dobrze wiedzieć, że ma dobre nogi. Trochę szkoda, że nie wie, jak je wykorzystać by nam pomóc
— powiedział Mikkel Bjerg przed kamerą duńskiej TV2.
Przed kolarzami jeszcze 6 dni rywalizacji podczas 88. Tour de Suisse, zatem Jan Christen będzie miał jeszcze niejedną okazję by udowodnić, że ta złośliwość była przesadna i pokazać swoją wartość nie tylko jako świetnego kolarza, ale i oddanego pomocnika. Z drugiej strony warto pamiętać, że 20-letni Szwajcar dał się poznać jako genialny gregario już wcześniej dając m.in. ostatnią zmianę podczas Strzały Walońskiej, po której Tadej Pogačar pewnie pomknął po zwycięstwo.
Mikkel Bjerg 😭😭#TourdeSuisse pic.twitter.com/5DoEXHJ6M9
— Lukáš Ronald Lukács (@lucasaganronald) June 17, 2025









