fot. Team Sky

Choć do prezentacji przyszłorocznego Giro d’Italia jeszcze dobre kilka tygodni, dziś światło dzienne ujrzały duże przecieki z trasy włoskiego wyścigu. Według nich, decydujące etapy zostaną rozegrane w południowym Tyrolu.

Zgodnie z informacjami podawanymi już kilka dni temu, wiele wskazuje na to, że wszystko rozpocznie się od czasówki w Bolonii. Tym samym cały wyścig rozpocząłby się w sobotę 11 maja.W kolejnych dniach kolarze przejechaliby na drugą stronę półwyspu Apenińskiego, by trzeci etap skończyć w Rapallo.

Jeśli chodzi o pozostałe etapy pierwszego tygodnia, wciąż pozostaje bardzo wiele znaków zapytania. Tak czy inaczej wygląda na to, że pierwszy pełny weekend obędzie się bez wielkiego, górskiego etapu. Dziewiąty odcinek Giro ma bowiem skończyć się w L’Aquili.

Drugi tydzień rywalizacji stanie pod znakiem przejazdu znad wybrzeża Adriatyku do praktycznie samej granicy z Francją. Po drodze zawodnikom ma przyjść zmierzyć się m.in. z czasówką do San Marino czy etapem do doskonale każdemu znanego Pinerolo, prowadzącego z innej popularnej, górskiej miejscowości, Cuneo. Naturalnie będzie to ostatni etap drugiego tygodnia.

Czas więc przejść do decydujących odcinków 102 edycji Giro d’Italia. Trzeci tydzień stanie pod znakiem przejazdu z Lombardii do południowego Tyrolu, w którym rozstrzygną się losy klasyfikacji generalnej. Już na 16 etapie kolarze najprawdopodobniej będą musieli zmierzyć się z podjazdem do Prato Valentino. Następnego dnia za to ściganie zakończy się w Ponte di Legno, dokąd poprowadzi zjazd z najprawdopodobniej Passo del Tonale. Kolejny dzień stanie za to pod znakiem finiszu w znanej kibicom biathlonu Anterselvie lub na szczycie Plan de Corones. Ostatni prawdziwie górski etap zakończy się za to w San Martino di Castrozza.

Cały wyścig ma się zakończyć w Weronie. Na ten moment nie wiadomo jednak, czy odbędzie się czasówka, czy etap ze startu wspólnego.