fot. Veranda’s Willems - Crelan Pro Cycling Team

Kilka dni temu informowaliśmy o fuzji zespołów Verandas Willems – Crelan oraz Rompoot. Jak się okazuje, największa gwiazda zespołu, Wout van Aert, nie jest specjalnie zadowolony z takiego obrotu sprawy.

O fuzji ekipy Verandas Willems z inną ekipą drugiej dywizji mówiło się już od pewnego czasu. Początkowo wydawało się, że dojdzie do porozumienia z drużyną Aqua Blue Sport, lecz ostatecznie belgijski zespół połączył się z holenderskim Roompotem. Taki rozwój sprawy nie podoba się Woutowi van Aertowi, który nie patrzy zbyt optymistycznie na zbliżający się sezon.

Ostatnie tygodnie nie były łatwe. Spójrzcie kto z zespołu, do którego dołączałem półtora roku temu, jeszcze tu pracuje. Mój przyjaciel Wesley Theunis postanowił odejść, podobnie jak Jan Verstraeten. Tim Merlier, który był jednym z czołowych zawodników, nawet nie dostał propozycji przedłużenia umowy. O wszelkich pomysłach dotyczących połączenia się z inną ekipą dowiadywaliśmy się albo z mediów, albo 5 minut przed oficjalnym ogłoszeniem decyzji. To, co w 2017 wyglądało obiecująco, właśnie się załamało

– powiedział van Aert.

Dodatkowo, co ciekawe, oliwy do ognia dolała żona belgijskiego kolarza, Sarah. Według niej, niespełna 24-letni zawodnik został praktycznie wyniszczony psychicznie całym zamieszaniem związanym z jego ekipą.

Van Aert będzie ścigał się w ekipie Roompot przez jeden sezon. Później, zgodnie z nieoficjalnymi informacjami, przyjdzie mu wzmocnić team LottoNL – Jumbo.