fot. Michał Kapusta / naszosie.pl

Zwycięzca wyścigu Tour de France 2018 Geraint Thomas powiedział w wywiadzie dla niedzielnego wydania dziennika “The Times”, że brytyjski rząd powinien wprowadzić obowiązek noszenia kasków przez rowerzystów. Na Wyspach trwa na ten temat zagorzała dyskusja po tym, jak zwiększyła się liczba śmiertelnych wypadków z udziałem cyklistów. 

Oczywiście, że sprawiłbym, żeby kaski były obowiązkowe. Ja zawsze noszę kask. Zakładałem w życiu kask więcej razy niż zapinałem pasy bezpieczeństwa. Kaski są teraz wygodne, dobrze wentylowane i nie wygląda się w nich głupio

– powiedział Geraint Thomas z charakterystyczną dla siebie prostolinijnością.

Ostatnio w Wielkiej Brytanii trwa gorąca dyskusja o tym, czy nałożyć na rowerzystów obowiązek noszenia kasków. Jej temperatura znacząco wzrosła w połowie sierpnia, gdy śmiertelnie uderzony przez ciężarówkę podczas jazdy rowerem w centrum Londynu został lekarz królowej Elżbiety II – Peter Fisher (miał 67 lat).

Opinia Gerainta Thomasa jest odrębna od tych głoszonych przez brytyjski rząd oraz organizacje społeczne. Przeciwny temu jest również były mistrz olimpijski w kolarstwie torowym – Chris Boardman, który uważa, że nie ma dowodów, iż noszenie kasków wpływa na mniejszą śmiertelność wśród rowerzystów, ale za to jest pewne, że tam, gdzie jest ono obowiązkowe odstraszyło niektórych od jazdy na dwóch kółkach.

W 2003 roku wprowadzono obowiązek noszenia kasków przez kolarzy podczas wyścigów. Tylko dwa państwa – Australia i Nowa Zelandia – wymagają od swoich obywateli obligatoryjnego noszenia kasków. Inne kraje chcą, by robiły to tylko dzieci.

Thomas dodał również w tym wywiadzie, że nigdy nie jeździł rowerem po Londynie, ale obserwując rowerzystów z taksówki wydawało mu się to “szalone”.