Legendę wyścigu Tour de France zbudowali kolarze odrabiający straty nie do odrobienia, emocjonalne zwycięstwa na przykład po stracie przyjaciela, liczące ponad 100 kilometrów ucieczki, sprinter wygrywający w górach czy kolarz wymykający się szponom śmierci. O tym wszystkim można przeczytać w książce Richarda Moore`a pt. “Tour de France. Etapy, które przeszły do historii”. 

Zanim przystąpi się do lektury książki „Tour de France. Etapy, które przeszły do historii”, warto zapoznać się z dorobkiem autora – Richarda Moore`a – brytyjskiego dziennikarza freelancera i byłego kolarza, który w 1998 roku reprezentował Szkocję w Igrzyskach Wspólnoty Narodów.

Świadomość dokonań i obszarów zainteresowania autora czytanej książki bez wątpienia rzuca dodatkowe, jaśniejsze światło na jej percepcję. W przypadku Moore`a sprawia, że wierzymy w każde napisanego przez niego słowo, zamiast odczuwać wątpliwości co do pisarskiego warsztatu, wiarygodności podawanych faktów czy warstwy językowej. Choć w przypadku tej ostatniej kwestii, musimy zawierzyć się rzetelności i umiejętności tłumacza (Bartosza Sałbuta).

Jako autor książek Richard Moore zadebiutował publikacją “In Search of Robert Millar”, która otrzymała w 2008 roku nagrodę za najlepszą brytyjską biografię sportową. Mimo że w jego bibliografii dominują pozycje o kolarstwie, to wśród nich znalazła się jedna traktująca o jamajskiej potędze biegów – “The Bolt Supremacy: Inside Jamaica`s Sprint Factory”. Moore współpracował i współpracuje ponadto z prestiżowymi brytyjskimi dziennikami – m.in. z “The Guardian” i “Daily Telegraph”. Jest również współgospodarzem kolarskiego podcastu “The Cycling Podcast”, który w 2015 roku otrzymał nagrodę za najlepszy kolarski podcast. W tym samym roku, podczas jednego z dni trwania Tour de France, wysłuchało go sto tysięcy ludzi.

Recenzowana książka “Tour de France. Etapy, które przeszły do historii” ukazała się w Wielkiej Brytanii pod tytułem “Étape” w czerwcu 2014 roku, nakładem wydawnictwa HarperCollins. Polskojęzyczni czytelnicy musieli czekać na nią do czerwca 2018 roku, a więc cztery lata. Wydać postanowiło ją wydawnictwo SINE QUA NON, specjalizujące się w sportowej literaturze faktu. Moore nie omieszkał poinformować o tym na Twitterze, pisząc:

Podszlifuj swój język polski. “Étape” właśnie ukazała się w Polsce nakładem wydawnictwa SQN. Co za wspaniałe zdjęcie promujące tę publikację.

Książka podzielona jest na dwadzieścia rozdziałów, z których każdy – zgodnie z tytułem – opowiada o etapie Tour de France z wybranej edycji. Historie te nie zostały ułożone chronologiczne. Czasy dawne mieszają się ze współczesnymi. Główne role grają tu ludzie, kolarze. Opowieści Richarda Moore`a nie determinuje poziom technologicznego zaawansowania sprzętu, tylko sportowe charaktery, emocjonujące pojedynki, unikatowe wydarzenia i mrożące krew w żyłach kraksy.

Wielką wartość stanowi to, że autor zadał sobie trud przeprowadzenia rozmów z bohaterami przywoływanych przez niego sytuacji. Najczęściej są to uczestniczący w nich kolarze, ale nie brakuje również drużynowych kolegów wielkich bohaterów pokroju Bernarda Hinault czy Marka Cavendisha. Zrobione gdzieś na cichych i spokojnych zimą hiszpańskich wybrzeżach wywiady, wydatnie wzbogacają treść. Bo przecież czym innym byłyby cytaty z przeszłości, a czym innym są rozmowy umówione w konkretnym celu – by raz jeszcze pobudzić danego kolarza do wiwisekcji etapów, które zbudowały legendę Tour de France.

Oglądając Wielką Pętlę w telewizji i jednocześnie czytając książkę Moore`a, można sobie skutecznie przypomnieć – a jeśli ktoś nie wie – uświadomić, że wielką historię tego wyścigu napisały niemal te same sukcesy i problemy, które trapią zawodników w dobie karbonowych ram, drukowanych w 3D komponentów i pokładowych komputerów mierzących słynne waty.

Jedną z opowieści jest górski etap, który odbył się 20 lipca 2010 roku z Bagnères-de-Luchon do Pau. Mark Cavendish, jeżdżący wówczas w drużynie HTC – Columbia, walczył o zmieszczenie się w limicie czasu. Przetrwać srożące się Pireneje i chorobę pomagał mu jego klubowy kolega, przyjaciel i współlokator Austriak Bernie Eisel. Udało się, ale gdy wrócili do hotelu, “Manxman” zasnął na krzesełku w brodziku, gdy brał prysznic. Na tamtym etapie w grupetto jechał ktoś jeszcze, o kim nikt by nie pomyślał, że znajdzie się właśnie tam. Kto to był?

Fascynująca jest też na przykład opowieść o dwóch, może już dzisiaj nieco zapomnianych, sprinterach – Belgu Wilfriedzie Nelissenie i Uzbeku Dżamolidinie Abdużaparowie. Do ich pojedynków mieszał się często słynny Mario Cipollini, ale nawet bez “Super Mario” ich rywalizacja wywoływała na ciele gęsią skórkę. Ostatnim rozprowadzającym Nelissena był Marc Sergeant, obecnie szef Tomasza Marczyńskiego w drużynie Lotto-Soudal. Belgijski rouleur, bo taką właśnie charakterystykę miał Sergeant jako kolarz, najprawdopodobniej ocalił swojemu sprinterowi życie. Niedługo przed spektakularną i jednocześnie poważną kraksą na finiszu dowiózł mu kask. Nelissen wjechał bowiem w stojącego przy barierkach policjanta, który wyleciał w powietrze niczym rakietowy pocisk.

Poza dwiema przywołanymi przeze mnie historiami, jest ich w tej książce jeszcze osiemnaście. Warto jednak mieć świadomość, że narracja nie została ograniczona do opisywania poszczególnych etapów. Nie brakuje wielowątkowości, dygresji, cytatów i uwag wzbogacających wiedzę o kolarstwie. Jeśli ktoś jeszcze nie czytał tej książki, to wywołujący uczucie pustki poniedziałek po etapie przyjaźni na Polach Elizejskich w Paryżu, będzie idealnym dniem do rozpoczęcia lektury. Ale można zrobić to również dzisiaj i jutro, przed lub po etapie. Warto!


Konkurs

Serwis naszosie.pl jest patronem medialnym książki Richarda Moore’a, w związku z tym mamy dla was konkurs. Aby wziąć w nim udział, należy odpowiedzieć na następujące pytanie:

Które miejsce na sobotnim, 20 etapie Tour de France zajmie mistrz Polski – Maciej Bodnar (BORA-hansgrohe)?

Dla pierwszych trzech osób, które dobrze wytypują miejsce “Bodiego” mamy do rozdania książki “Tour de France. Etapy, które przeszły do historii”.

Odpowiedzi prosimy przesyłać na adres: konkurs@naszosie.pl. Czekamy na nie do 28.08.2017, do godziny 16:30. Powodzenia!

Regulamin konkursu > TUTAJ