fot. Team Sky

Funkcjonariusz wziął czterokrotnego mistrza Tour de France za jednego z amatorów i siłą przegonił go ze zjazdu z Col du Portet.

Środa nie była najbardziej udanym dniem dla obrońcy tytułu – Froome w końcówce krótkiego etapu poniósł straty do rywali i spadł w klasyfikacji generalnej na trzecie miejsce. Kłopoty kolarza Team Sky nie skończyły się jednak wraz z metą – gdy zwycięzca Giro d’Italia zjeżdżał po trasie w kierunku autobusu drużyny, jeden z żandarmów uznał go za amatora i siłą próbował usunąć z trasy, przez co doprowadził do kraksy.

Jak widać na zdjęciach kolarz miał na sobie niezbyt wyróżniającą się, szarą kurtkę. Wyraźnie widoczne były jednak takie szczegóły jak numer “1” pod siodełkiem czy smycz z akredytacją wisząca na szyi ochroniarza Froome’a. Po trwającej chwilę gorącej wymianie zdań sfrustrowany zawodnik udał się w dalszą drogę.

Problemy Team Sky na tegorocznym Tour de France nie mają końca – od początku wyścigu niektórzy “kibice” starają się atakować zawodników brytyjskiej ekipy zarówno werbalnie, jak i fizycznie. Wczoraj jeden z fanów AG2R La Mondiale próbował przewrócić lidera wyścigu, Gerainta Thomasa. Na etapie z metą na Alp d’Huez nieuważny kibic spowodował kraksę Vincenzo Nibalego (Bahrain-Merida), przez co Włoch musiał wycofać się z rywalizacji ze złamaniem kręgu piersiowego.