fot. Mitchelton-Scott

To, że Jack Haig będzie liderem Mitchelton-Scott podczas Tour de Suisse drużyna zaplanowała już zimą, a jego bardzo dobry występ w 101. edycji Giro d`Italia jedynie ją potwierdził i podniósł prestiż 24-letniego Australijczyka. 

Mimo że Haig ma dopiero 24 lata, to tegoroczny Corsa Rosa był dla niego już trzecim wyścigiem trzytygodniowym w karierze. Wysoka forma i efektywna jazda w jego wykonaniu nie dziwi Matta White`a, który w drużynie Mitchelton-Scott jest taktycznym mózgiem i swego rodzaju mentorem niczym Patrick Lefevere w Quick-Step Floors.

Naprawdę nie jestem zaskoczony poziomem Jacka. To jest jego trzeci wielki tour i każdy zawodnik staje się z czasem coraz lepszy i lepszy. Zdecydowanie podniósł poziom jeśli chodzi o odpowiedzialność i to bardzo nas oraz jego zadowala

– powiedział Matt White portalowi Cyclingnews.

Jack Haig pełnił już rolę lidera drużyny w tegorocznym wyścigu Vuelta al Pais Vasco. Do ostatniego etapu zajmował miejsce w pierwszej dziesiątce, ale na zakończenie rywalizacji stracił ponad siedem minut i spadł na szesnaste miejsce w klasyfikacji generalnej.

Po raz kolejny Jack będzie miał szansę być liderem w Tour de Suisse. Ustaliliśmy to już zimą, ale od tego czasu wiele się nauczył – jak to jest być chronionym kolarzem i utrzymywać równy poziom. Przewodził drużynie w Kraju Basków, ale z powodu jednego złego dnia, przy niekorzystnej pogodzie, stracił dobre miejsce

– wyjaśnił White.

Podczas Giro d`Italia Jack Haig pracował zarówno dla Simona Yatesa, jak i Estebana Chavesa. Drużyna Mitchelton-Scott wróciła z Włoch z pięcioma etapowymi zwycięstwami oraz kilkunastoma dniami z posiadaniem różowej koszulki lidera klasyfikacji generalnej.