Team Sky

Pierwsza trójka belgijskiej jednodniówki ma średnio niewiele ponad 22 lata. Jakie wrażenia mają po chaotycznej rozgrywce Fabio Jakobsen, Pascal Ackermann i Christoper Lawless?

Dla Fabio Jakobsena (Quick – Step Floors) to drugie zwycięstwo w pierwszym sezonie w ekipie World Tour. Młody Holender nie kryje wielkiego zadowolenia po triumfie:

To było naprawdę niesamowite. Jest to dla mnie największy sukces w mojej krótkiej karierze. Taki triumf dodaje mi jeszcze więcej motywacji do ciężkiej pracy, aby stać się jednym z czołowych sprinterów świata. W przyszłości chciałbym wygrywać etapy na wszystkich wielkich tourach.

Zwycięstwo nie byłoby możliwe bez fantastycznej pomocy moich kolegów. Cały czas byli ze mną Iljo Keisse i Zdenek Stybar. Ja w końcówce miałem po prostu wykończyć świetną pracę Michaela Morkova. Atmosfera w ekipie jest świetna, a to przekłada się na nasze wyniki.

Na drugim miejsce finiszował Pascal Ackermann (BORA – hansgrohe), dla którego to już piąte podium w tym roku:

Byliśmy cały czas skoncentrowani i udało nam się przyjechać w grupie walczącej o zwycięstwo. Zwłaszcza Pfingsten i Schwarzmann pomagali mi w ciężkich momentach. Niestety na kresce zostałem zablokowany i prawie zakończyło się to upadkiem. Jednak to drugie miejsce musi cieszyć. Dziś po prostu na więcej mnie nie było stać.

Po wygranej etapowej w Settimana Internazionale Coppi e Bartali Chris Lawless (Sky) zaliczył kolejny bardzo dobry występ:

To był bardzo ciężki dzień. Rwane tempo, silny wiatr i deszcz mocno dały mi się we znaki. W samej końcówce koledzy bardzo mi pomogli i mogłem cieszyć się z trzeciego miejsca. Przed sezonem nie uwierzyłbym, gdyby ktoś mi powiedział, że będę na podium takiego wyścigu. Teraz przed mną trochę odpoczynku.