Foto LaPresse - Massimo Paolone

Mistrz świata udzielił krótkiego wywiadu portalowi Spaziociclismo przed startem Paryż-Roubaix. Słowak pozostał jednak, jak zwykle, tajemniczy.

Po Ronde Van Vlaanderen Sagan mówił, że nie podoba mu się taktyka jego przeciwników – zamiast pracować większość z nich stara się jechać przeciw niemu, a na takiej sytuacji korzysta Quick-Step Floors. Na “zarzuty” szybko odpowiedział m.in. legendarny Tom Boonen, który powiedział po prostu “Sagan powinien trzymać gębę na kłódkę”. Przed ostatnim, największym wyścigiem na brukach – Paryż-Roubaix – kolarz BORA-hansgrohe tym razem odniósł się do… pogody.

Oczywiście to, czy będzie sucho czy mokro zupełnie zmieni wyścig. Jeśli będzie padało, to będzie niebezpiecznie, ale duży wpływ na rywalizację może mieć też wiatr. Zawsze jest wiele czynników, to nie tylko gorąco-zimno, mokro-sucho. Wbrew pozorom, jeśli będzie za ciepło, to też niedobrze

– mówił w rozmowie ze Spaziociclismo Sagan.

Słowak przyznał, że nie lubi polegać na losie i szczęściu, a po prostu woli zawsze dawać z siebie wszystko. Nie chciał jednak przyznać czy woli Flandrię czy Roubaix oraz jak przewiduje niedzielną rywalizację.

To dwa zupełnie różne wyścigi. To jest zupełnie płasko, trasa jest inna. Dużo będzie zależeć od drużyn – jeśli Quick-Step Floors pojedzie tak jak ostatnio, to będą dla wszystkich wielkimi rywalami. Są w dobrej formie, ale nie mam pojęcia co zdarzy się w niedzielę.

Mistrz świata został zapytany o formę, w jakiej się obecnie znajduje i… ponownie nie udzielił konkretnej odpowiedzi.

Patrząc na to jak się czuję, to nie wiem. Nie czuję się źle, ale też niezbyt dobrze. Ogólnie jest okej. Nie mogę powiedzieć, że dorastam, ale na pewno robię się coraz bardziej doświadczony.

Jak z kolei zawodnik BORA-hansgrohe widzi trasę Piekła Północy? Kostka w północnej Francji jest zupełnie inna od tej z Flandrii. Wydaje się, że tutaj wpływ mogą mieć umiejętności zdobyte w kolarstwie górskim czy przełajowym.

Czy lubię kostkę z Roubaix? Powiedzmy, że skoro jeździmy tu raz w roku, to tak. Oczywiście wyścig jest zupełnie inny niż imprezy przełajowe czy MTB. To pewnego rodzaju mix, ale to co innego.