© A.S.O. / Pauline Ballet

Ostatni tydzień był dla Grega van Avermaeta bardzo udany. Belg, na otwarcie kolejnego sezonu, zdołał wygrać etap wyścigu Tour of Oman, sygnalizując bardzo solidną dyspozycję przed brukową kampanią.

Podobnie jak w ubiegłym sezonie, jednym z głównych przeciwników van Avermaeta powinien być Philippe Gilbert. Kolarz Quick – Step Floors liczy w tym roku na solidny start w Paryż – Roubaix, który byłby zwieńczeniem jego kariery.

Do tej pory Gilbert wygrał już trzy monumenty, coraz lepiej radząc sobie na brukach. Obecnie jego technika pozwala mu walczyć praktycznie wszędzie. Co prawda jest nieco lżejszy od najlepszych brukowców, lecz może to nie być wielki problem. Wszyscy widzieliśmy już co robił, kiedy atakował Liege i Lombardię. Rok temu wygrał Frandrię, teraz czas na kolejne wyzwania. Mocy do tego ma wystarczająco wiele

– powiedział van Avermaet.

Lider ekipy BMC przyznał też, iż największym problemem Gilberta podczas Paryż – Roubaix może być brak doświadczenia.

Roubaix to specyficzny wyścig, który zabija każdego bardzo powoli. Inne wyścigi są z reguły bardziej wybuchowe, a tutaj tempo jest raczej równe. Co więcej, bardzo ważne jest doświadczenie. Tutaj wiek i wyścigowa przeszłość robią znaczenie. By wygrać, potrzebujesz silnika, który rozpędza się przez kilka lat

– zakończył Belg.