fot. Michał Kapusta / naszosie.pl

Powrót na bruki i podjęcie kolejnej próby wygrania monumentalnego wyścigu Liège-Bastogne-Liège to dwa najważniejsze cele Michała Kwiatkowskiego (Team Sky) w pierwszej części nowego sezonu. Zanosi się również na to, że były mistrz świata po roku przerwy wróci na hiszpańską Vueltę. 

Kalendarz startów Michała Kwiatkowskiego w 2018 roku będzie zbliżony do tego, który zrealizował w roku ubiegłym. Nowość stanowią planowane starty w Ronde van Vlaanderen i Vuelta a España.

Zwycięzca Mediolan-San Remo ponownie podkreślił, jak bardzo drużyna Sky pomogła mu w trudnych chwilach, które przeżywał w 2016 roku. Dodał jednocześnie, że podpisanie trzyletniego kontraktu wprowadziło do jego kolarskiego życia jeszcze więcej spokoju i stworzyło możliwości snucia dalekosiężnych planów.

Wracam do tego w wywiadach, że w 2016 roku, gdy miałem bardzo kiepski sezon, ekipa była zawsze ze mną, obdarowując mnie olbrzymim wsparciem. W trudnych chwilach nikt na mnie nie naciskał, tylko wspierał, co pozwoliło mi odnieść bardzo duże sukcesy w 2017 roku. Dlatego podpis na kontrakcie był tylko kwestią czasu. Dzięki temu, że podpisałem trzyletni kontrakt mogę myśleć długodystansowo, nie tylko o nadchodzącym sezonie, ale także o tym, jak mój kalendarz startów będzie wyglądał przez najbliższe dwa lub trzy lata. A to może sprawić tylko tyle, że będę lepszym kolarzem, a przecież o to chodzi. Zatem wspaniale, że przez następne trzy lata będę częścią tej rodziny.

“Kwiato” ma za sobą jak dotychczas najlepsze dwanaście miesięcy w swojej karierze. Odniósł zwycięstwa w Strade Bianche i Mediolan-San Remo, a następnie wystartował w Tour de France, w którym odegrał kluczową rolę w zwycięstwie Chrisa Froome`a. Podtrzymując znakomitą dyspozycję z Wielkiej Pętli, 29 lipca dołożył wygraną w niesłusznie niedocenianym przez niektórych hiszpańskim klasyku Clasica San Sebastian.

Myślę, że najważniejszą refleksją po 2017 roku jest to, że przez cały sezon byłem w na tyle dobrej formie, aby zwyciężać w wyścigach. To pozwoliło mi być w grze o zwycięstwo w Strade Bianche, Mediolan-San Remo czy Clasica San Sebastian. To były dla mnie naprawdę wielkie zwycięstwa i to, że w 2017 roku mogłem u boku Chrisa Froome`a przez dwadzieścia jeden dni ścigać się na takim poziomie, aby walczyć w Tour de France i pomóc mu w zwycięstwie, było dla mnie niesamowite i mam nadzieję, że sezon 2018 będzie bardzo podobny.

Kwiatkowski nie zapomniał o mistrzostwach świata w Insbrucku, do których będzie przygotowywał się między innymi za pośrednictwem La Vuelty.

Myślę, że wielką zmianą będzie dla mnie to, że wystartuje w drugim wielkim tourze. Jeśli w Tourze wszystko pójdzie dobrze, to pojawię się we Vuelcie i będę starał się przygotować najlepiej, jak potrafię do mistrzostw świata w Austrii

– zakończył Kwiatkowski.

Materiał video oraz wypowiedzi pochodzą z materiałów prasowych udostępnionych przez Team Sky.