fot. Michał Kapusta / naszosie.pl

W związku z lekko wygłuszoną aferą “Froomegate”, wielu zawodników postanowiło spróbować swoich sił w Tour de France. Jednym z nich jest Vincenzo Nibali, który może liczyć na pełne wsparcie menadżera swojego zespołu.

Brent Copeland, bo o nim mowa, nie ukrywa, iż liczy na solidny występ swojej największej gwiazdy w Tour de France. Według niego, po niezbyt udanym sezonie 2017, w tym roku Nibali będzie w stanie nawiązać do swoich największych sukcesów.

Vincenzo jest prawdziwym mistrzem, który celując w daną imprezę, jedzie na nią, by wygrać. To jego główny cel. W ostatnich latach udało mu się zakończyć 10 tourów na podium, co wiele o nim świadczy. Jestem pewien, że przyszłoroczne Tour de France może paść jego łupem. Jako zespół dokonamy wszelkich starań, by mu w tym pomóc

– powiedział Copeland.

Według menadżera Bahrain – Merida, jednym z największych plusów Rekina może być umiejętność jazdy po bruku. Przypomnijmy, iż w 2014 stracił on jedynie 19 sekund do zwycięzcy, Larsa Booma.

Vincenzo bardzo lubi bruki. Jest jednym z najlepszych techników w peletonie, dzięki czemu na nierównościach czuje się świetnie. Wierzę, że tegoroczny etap po kocich łbach pójdzie po naszej myśli

– dodał Copeland.

W przypadku ewentualnej absencji Chrisa Froome’a, Nibali wyrasta na jednego z głównych faworytów do zgarnięcia tytułu we Francji.