fot. Michał Kapusta / naszosie.pl

Ministerstwo Sportu i Turystyki, zaniepokojone obecną sytuacją, zdecydowało się wstrzymać dotację dla Polskiego Związku Kolarskiego.

Informację minister Witold Bańka potwierdził w rozmowie z TOK.fm. Pieniądze miały być przeznaczone na szkolenie, ale wojenki i ciągłe kłótnie wśród członków PZKol zamknęły taką możliwość.

Oczywiście my nie ingerujemy w proces wyboru władz, ani w kwestie personalne, ale jeśli atmosfera będzie taka, jaka nie służy polskiemu kolarstwu, to zastanowimy się nad karami finansowymi. Już teraz mogę powiedzieć, że w związku z tymi wydarzeniami zdecydowaliśmy się wstrzymać dodatkowe dofinansowanie w wysokości pół miliona na szkolenie

– powiedział Bańka w rozmowie z Krzysztofem Sendeckim.

W ostatnim czasie w Polskim Związku Kolarskim doszło do wielu rozłamów – z funkcji wiceprezesów zrezygnowali Adam Wadecki i Piotr Kosmala, a od finansowania odszedł Dariusz Miłek, właściciel CCC. PZKol ma też problemy finansowe – wciąż nierozstrzygnięta jest sprawa długu (około 10 milionów złotych) wobec firmy Mostostal za budowę toru w Pruszkowie. Nad związkiem wisi widmo postępowania komorniczego.

Oczywiście wszystko musi się odbywać zgodnie z obowiązującym prawem. Finansowanie nie jest prawem, ale przywilejem, a większość związków o tym zapomina. Niedługo zostanie opublikowany kodeks dobrego zarządzania w sporcie i będzie to dodatkowe wskazanie w jaki sposób polskie związki sportowe mają funkcjonować by otrzymywać dalsze środki. Przyglądamy się sytuacji w PZKol i jesteśmy bardzo zaniepokojeni różnymi wojnami. Szansa, przed jaką stanęło kolarstwo, jako jedna z najbardziej medalodajnych dyscyplin sportu, zarówno pod względem finansowania z ministerstwa sportu i turystyki jak i od sponsorów, może zostać zaprzepaszczona jeśli zarządzanie będzie niewłaściwe

– kontynuował minister Bańka na antenie TOK.fm.

Członkowie Zarządu przegłosowali niedawno termin przedwczesnych wyborów nowego Prezesa i Zarządu – 22 grudnia.

Całość rozmowy z ministrem sportu znajdziecie > TUTAJ