fot. Michał Kapusta / naszosie.pl

Wraz z początkiem sezonu 2018, Jarosław Marycz poszerzy zakres swojej kolarskiej działalności. Oprócz czynnego uprawiania sportu, jeden z bardziej doświadczonych polskich kolarzy zajmie się prowadzeniem Akademii Cyklo.

Podobnie jak w poprzednich latach, najważniejsza dla Marycza będzie jednak własna kariera. W rozmowie z naszym portalem zawodnik zapewnił, iż w przyszłym sezonie zobaczymy go na kolarskich trasach.

Jest więcej niż pewne, że w przyszłym sezonie nadal będę się ścigał na krajowym podwórku. Mogę też zapewnić, że nie będzie to mój dotychczasowy zespół

– powiedział Marycz.

Dla jednego z niewielu polskich kolarzy z World Tourowym doświadczeniem, sezon 2017 był jednym z najtrudniejszych w karierze. Sam zainteresowany nie ukrywa, że Andrzej Domin uratował go przed zakończeniem kariery.

Przed tegorocznym sezonem podpisałem kontrakt bardzo późno. Tym samym bardzo słabo przepracowałem zimę, co musiałem szybko nadrabiać. W międzyczasie pojawiało się sporo myśli o zakończeniu przygody z kolarstwem, lecz ostatecznie udało się tego uniknąć. Jestem niezmiernie wdzięczny Andrzejowi Dominowi za to, że wyciągnął w moim kierunku swoją pomocną dłoń

– dodał zawodnik.

Były kolarz takich ekip jak Saxo Bank czy CCC Sprandi Polkowice przyznaje, że w czarno-czerwonych barwach czuł się więcej niż dobrze.

Atmosfera, jaką spotkałem w ekipie Domin bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła. Wszystko robiliśmy na dużym luzie, bez żadnej presji. Działacze doskonale wiedzieli na co nas stać, dzięki czemu z wolną głową mogliśmy robić to, co umiemy najlepiej. Jak widać, takie podejście się opłaca, bo zarówno ja, jak i Kamil Zieliński czy Paweł Bernas pokazaliśmy w tym sezonie kawał dobrego kolarstwa, notując sporo solidnych rezultatów. Jak widać, bez presji ze strony zespołu też się da

– dodał 30-latek.

Od przyszłego sezonu. Marycz będzie też istotną częścią nowego kolarskiego projektu w Polsce – Akademii Cyklo. Charyzmatyczny zawodnik będzie miał za zadanie przekazywać swoje niemałe doświadczenie amatorom, co, jak przyznał, dodatkowo go napędzi.

Kiedy tylko pojawiła się propozycja dołączenia do projektu, od razu z niej skorzystałem. Myślę, że przekazywanie własnego doświadczenia innym da mi dodatkowego kopa. Kilka lat spędzonych w topie kolarskiego świata dało mi wystarczająco wiele, by inni mogli z tego skorzystać. Warunki do tego także będę miał znakomite, więc wszystko powinno wypalić. Nie wydaje mi się też, by prowadzenie akademii miało wpływ na moją formę, gdyż nie zajmie mi to tyle czasu, bym nie był w stanie odpowiednio trenować

– zakończył Marycz.

Po więcej informacji odnośnie Akademii Cyklo zapraszamy stronę internetową – tutaj.