fot. Michał Kapusta / naszosie.pl

Dzień po pierwszych górach w szranki zapewne ponownie staną sprinterzy – klasyfikacja generalna mocno wymieszana, ale etapowe skalpy na wielkich tourach zawsze są sporo warte. Problem w tym, że stawka szybkich kolarzy zbyt bogata nie jest…

Uciekamy z Francji, uciekamy z Andory. Start nastąpi jeszcze za granicą, ale czwartego dnia kolarze wreszcie zafiniszują w Hiszpanii (nawet jeśli Katalonia niekoniecznie cieszy się z bycia częścią królestwa). Cały dzień jazdy na południe zostanie zwieńczony w Tarragonie, nad pięknym, katalońskim wybrzeżem. Poza plażą do miasta przyciąga spora liczba zabytków – rzymski akwedukt El Puente del Diablo, amfiteatr, mauzoleum, łuk triumfalny czy romańska katedra z XIV wieku. Aż przykro, że kolarze nie będą mogli pozwiedzać…

Budowlą, która może się nieco “przydać” przy zapowiadaniu etapu jest cyrk, na którym w starożytności organizowano wyścigi rydwanów. W końcu to dzisiaj powinniśmy obejrzeć pierwszy, prawdziwy pojedynek sprinterów i ich wiernych “koni pociągowych”. O Tarragonie i etapie krótki pisaliśmy jeszcze w zapowiedzi wyścigu.

Oto, co na temat 4. etapu wyścigu Vuelta a España 2017 mieliśmy do powiedzenia jeszcze przed rozpoczęciem rywalizacji:

Etap 4 , 22 sierpnia 2017: Escaldes-Engordany – Tarragona  198,2 km

Pierwszy rzut oka na hiszpańskie wybrzeże i drugi pojedynek sprinterów. Jeśli to pomoże, wywodzący się z czasów rzymskich amfiteatr w Tarragonie figuruje na liście światowego dziedzictwa UNESCO.

Zgodnie z tym faworytami będą sprinterzy. Lekko wznoszący się finisz wydaje się “faworyzować” Johna Degenkolba (Trek-Segafredo). Niemiec poluje na 11. sukces w Vuelta a Espana oraz, ciężko w to uwierzyć, dopiero drugie zwycięstwo w tym roku. W podobnej sytuacji jest Magnus Cort Nielsen (Orica-Scott) – ostatni raz cieszył się z wygranej 12 lutego. Po pięknym pokazie mocy na drugim etapie nie można zapomnieć o Matteo Trentinie i Yves Lampaercie (Quick-Step Floors).

Wracając jeszcze do niedzieli na myśl przychodzą Adam Blythe (Aqua Blue Sport), Michael Schwarzmann (BORA-hansgrohe) i zwycięzca z Katowic Sacha Modolo (UAE Team Emirates). A skoro jesteśmy przy “świątyni sprintu”, to warto wspomnieć o rekordziście – Jonas Van Genechten (Cofidis) wygrał też w Hiszpanii w zeszłym roku. W trudnej końcówce powinni sobie poradzić specjaliści od sprintów dobrze radzący sobie w klasykach – Juan Jose Lobato (LottoNL-Jumbo) i Jens Debusschere (Lotto-Soudal).

Pełną zapowiedź 72. edycji Vuelta a España można znaleźć > tutaj.

Mapy i profile tutaj

Lista startowa tutaj

Plan transmisji TV > tutaj