Kuba Szymański / naszosie.pl

Maciej Paterski obronił się przed Kamilem Zielińskim i wygrał tegoroczną edycję wyścigu Szlakiem Walk Majora Hubala. Ostatni etap padł łupem Tomasa Stewarta (One Pro), który był najszybszy z ucieczki.

Ostatni dzień rywalizacji był drugim najtrudniejszym etapem w całym wyścigu, ale w Końskich mogliśmy spodziewać się mimo wszystko walki sprinterów.

Początek walki w Radoszycach był bardzo nerwowy. Już na jednym z pierwszych zakrętów w kraksę zamieszany był m. in. Maciej Paterski (CCC Sprandi Polkowice), a podczas gdy lider podnosił się po upadku Kamil Zieliński (Domin Sport) zgarnął bonifikatę na lotnej premii i zbliżył się w generalce do “Patery” na zaledwie 3 sekundy.

Dalsza część etapu upłynęła pod znakiem ucieczki sześciu zawodników: Emanuel Piaskowy (Hurom),Jiri Polnicky (Reprezentacja Czech), Tomas Stewart (One Pro), Adrian Honkisz (Wibatech), Oleksandr Prevar (Kolss), Eduard Vorganov (Minsk), a ich przewaga maksymalnie osiągnęła blisko 6 minut.

W końcówce czekały na kolarzy wymagające trzy rundy w Końskich, a na początku pierwszego okrążenia peleton wciąż tracił 2:40 do harcowników. Na początku ostatniego okrążenia stało się jasne, że harcownicy rozegrają między sobą walkę o zwycięstwo etapowe.

Najwięcej sił zachował Stewart, który w pięknym stylu pokonał Polnickiego i Honkisza. Maciej Paterski przyjechał w peletonie i triumfował w całym wyścigu. Drugi stopień podium zajął Kamil Zieliński, a “pudło” uzupełnił Karol Domagalski (One Pro).