Axeon Hagens Berman

Kolarz Axeon Hagens Berman wygrał klasyfikację generalną Circuit des Ardennes International. Na ostatnich etapach najlepsi byli Maxime Vantomme (WB-Veranclassic-Aqua Protect) i Riccardo Zoidl z Team Felbermayr.

W ostatnim dniu francuskiej etapówki organizatorzy przygotowali dla kolarzy dwa etapy. Przed południem do pokonania było 78 kilometrów z Nouvion-sur-Meuse do Floing. Etap był krótki, ale sześć górskich premii mogło dać się we znaki zawodnikom.

Przed ostatnim oznaczonym wzniesieniem zaatakowała czwórka: Julien Antomarchi (Roubaix-Lille Métropole), Maxime Vantomme (WB-Veranclassic-Aqua Protect), Jhonnatan Manuel Narvaez Prado (Axeon Hagens Berman) i Romain Seigle (CC Etupes). Ta mocna grupka szybko zrobiła sobie przewagę i między sobą rozegrała walkę o zwycięstwo etapowe.

Najwięcej sił zachował Vantomme, ale to drugi na mecie Narvaez Prado został nowym liderem wyścigu. Na 15. miejscu trzeci etap zakończył Marek Rutkiewicz (Wibatech 7R Fuji).

Przed godziną 15 kolarze wystartowali do ostatniej odsłony francuskiego wyścigu. Do przejechania mieli 103 kilometry ze startem i metą w Charleville-Mézières.

Od początku aktywnie jechał m. in. Marek Rutkiewicz i punktował na pierwszej górskiej premii, ale peleton początkowo kasował wszystkie akcje zaczepne. Dopiero atak dziewiątki kolarzy się powiódł, a wśród nich był kolejny reprezentant ekipy Wibatechu – tym razem był to Adrian Honkisz. Gdy wydawało się, że sytuacja jest uspokojona z grupy uciekających zawodników “poprawił” Riccardo Zoidl (Felbermayr) i szybko zyskał minutę  przewagi nad grupą Honkisza.

W połowie etapu sytuacja wyglądała więc tak, że samotny Zoidl miał dwie minuty przewagi nad peletonem, a w środku “zawieszona” była grupa ośmiu zawodników. Różnica jednak zamiast maleć to rosła i Zoidl zwiększył przewagę do 2 minut nad goniącymi i niemal 3 minut nad peletonem.

Spektakularny sukces Austriaka był coraz bliżej – niecałe 10 kilometrów przed metą Zoidl miał wciąż przeszło minutę przewagi nad pościgiem. Kolarz Felbermayr obronił swoją przewagę i samotnie przekroczył linię mety. Zaledwie 4 sekundy za nim przyjechał peleton, a siódme miejsce zajął Sylwester Janiszewski (Wibatech 7R Fuji).