foto: Vuelta Ciclista a la Provincia de San Juan

Przemysław Niemiec (UEA Team Emirates) właśnie wrócił do domu po zakończonym wyścigu Volta Ciclista a Catalunya. Czeka go teraz przerwa w startach:

„Wróciłem do Polski, ponieważ mam trzy tygodnie do kolejnego startu. Wprawdzie chciałem wystartować w Sobótce, ale niestety się nie udało. Ten tydzień traktuję jeszcze regeneracyjnie, mocne treningi zacznę od przyszłego, po powrocie z Włoch. Jadę tam na kilka dni na konsultację medyczną, a potem wracam do domu i będę dalej tu trenował”

– pisze na swoim blogu.

Kolejnym wyścigiem w planie zawodnika jest Tour of Croatia. O swoim ostatnim starcie mówi:

„To jeden z najszybszych wyścigów, jakie jechałem w całej karierze. Tempo było niesamowite cały czas, co widać chociażby po wynikach – całość ukończyła mniej więcej połowa zawodników. Na jednym etapie zabrakło nam tylko 20 sekund do limitu czasu! Osobiście oczekiwałem po sobie więcej, na pocieszenie udało mi się jednak załapać w odjazd, który poszedł zaraz po starcie na ostatnim etapie. Przez cały wyścig w pokoju spałem z Marokańczykiem, który nie mówił ani słowa po włosku ani angielsku. Porozumiewał się jedynie po francusku, za to ja nie mówię w tym języku ani słowa. Miałem zatem wyjątkowo cichy tydzień.”

Pomimo długich przerw jest spokojny o swoją dalszą dyspozycję

„Wprawdzie mówi się, że nawet najgorszy wyścig jest lepszy od najlepszego treningu, jednak ja wolę mieć taki kalendarz niż startować za dużo. Nie martwię się o formę na Giro, na wielkich tourach nie musi ona być od początku wysoka, można ją zbudować w trakcie.”

Wygląda na to, że i w drużynie wszystko już jest poukładane i dopięte:

„Dostaliśmy trzy worki ubrań, a to i tak nie jest jeszcze ostateczna wersja naszych koszulek, czeka ją jeszcze drobna zmiana kosmetyczna. Sprzętowo wszystko jest dopięte na ostatni guzik, niczego nam nie brakuje. Możemy już skupić się wyłącznie na treningach. Widzę po naszych startach w wyścigach, że nie jest źle. Może nie mamy tyle zwycięstw co inne ekipy, ale pokazujemy się na każdym wyścigu, i oby tak dalej.”

Źródło: www.przemyslawniemiec.blogspot.com