fot. Hammer Series

Teraz możemy poinformować oficjalnie – Hammer Series race dojdzie do skutku! Już na początku czerwca kolarze ścigać się będą w nowym wyścigu opartym na nowych zasadach, znanych głównie z toru.

Hammer Series race to najnowsze dziecko firm Velon oraz Infront. O projekcie stworzenia kilkudniowego, szosowego wyścigu informowaliśmy już w grudniu. Ku uciesze organizatorów, wszystko udało się dopiąć na ostatni guzik.

Wszystko rozegra się pomiędzy 1-4 czerwca w holenderskiej Limburgii. Organizatorzy zapewniają, że udział w nowym projekcie wezmą wszystkie czołowe drużyny, także legitymujące się licencją Pro-Continental. Pierwsze podejście ma być dopiero testem do następnych lat, kiedy to imprez ma odbyć się kilka.

Z związku z ciekawą datą, firmy Velon i Infront liczą na start wielu zawodników ze światowej czołówki. Póki co jednak swój start potwierdził jedynie Tom Dumoulin, który będzie chciał pokazać się na swoich domowych drogach.

W sumie kolarze podejdą do walki w trzech konkurencjach – płaskich sprintach, pagórkowatych finiszach oraz wyścigu na dochodzenie. W każdym z nich zespół będzie mógł wystawić pięciu kolarzy, którzy postarają się o jak najlepszy wynik. Przez pierwsze dwa dni zawodnicy będą zdobywać punkty na każdej rundzie o długości 8-10 kilometrów. Trzeciego dnia dojdzie do wyścigu na dochodzenie. Różnice czasowe zostaną wyliczone na podstawie punktacji. Całą imprezę wygra zespół, który jako pierwszy przekroczy linię mety ostatniego dnia.

Wszystko będzie można obejrzeć na ekranach telewizorów. Jeśli żadna z telewizji nie podejmie się produkcji obrazu, wówczas zajmą się tym organizatorzy. Transmisje pokażą wszystkie wyścigi od początku do końca.

https://www.youtube.com/watch?v=zHhNWIkWy-U