Team Sky

Młody Holender uzyskał najlepszy rezultat w krótkiej „czasówce” po ulicach Melbourne. Zawodnik ekipy Team Sky wystartuje w jutrzejszym etapie w żółtej koszulce lidera.

Najstarszy australijski wyścig jest ważną imprezą rozgrywaną na Antypodach – w światowej hierarchii ustępuje jedynie Tour Down Under, który należy do cyklu World Tour. Pięciodniowy wyścig ma kategorię 2.1 i odbywa się w okolicach Melbourne. Jayco Herald Sun Tour jest dla kolarzy okazją do sprawdzenia nogi przed ciężkim sezonem, a drużyny mają możliwość przećwiczyć taktykę przed ważniejszymi europejskimi „etapówkami”. Dla mniejszych australijskich ekip wyścig ten jest docelową imprezą sezonu – lokalni zawodnicy będą chcieli się pokazać przed menedżerami zespołów wyższych szczebli.

Na Słonecznym Wyścigu zaprezentują się dwie drużyny World Tour – Team Sky i Orica Scott. W okolicach Melbourne walczyć też będą cztery ekipy ProContinental – Roompot-Nederlandse Loterij, Gazprom-RusVelo, UnitedHealthcare i Aqua Blue Sport. Swoje składy awizowały również drużyny kontynentalne z Wielkiej Brytanii (JLT-Condor), Filipin (7 Eleven), Tajwanu (Attaque Team Gusto) oraz pięć mniejszych, australijskich teamów. Niestety, na liście startowej nie ma żadnego Polaka.

Pierwszym odcinkiem wyścigu Jayco Herald Sun Tour był tradycyjny prolog rozgrywany na ulicach Melbourne. Kolarze mieli do przejechania 2,1 kilometra – start odbył się na Federation Square, następnie trasa wiodła przez most na rzece Yarra, a metę zlokalizowano na nadrzecznym bulwarze. Idealna rozgrzewka przed trudnymi, pagórkowatymi etapami. Zawodnicy, którzy chcą walczyć w klasyfikacji generalnej wyścigu, nie mogli sobie pozwolić na zbyt duże straty.

Nowozelandczyk Jason Christie był pierwszym ze 147 zawodników, którzy przystąpili do prologu australijskiego wyścigu. Kilka minut po nim wystartował Danny Van Poppel – Holender pobił dotychczasowy rekord trasy w Melbourne z czasem 2.32 minuty. Zawodnik ekipy Sky przejechał prolog ze średnią 49,6 km/h i pewnie usadowił się na fotelu lidera. Dobry czas uzyskali też kolarze kontynentalnej ekipy JLT-Condor – Alex Frame i Brenton Jones stracili tylko sekundę do Van Poppela. Średni wynik wykręcił jeden z czołowych zawodników Esteban Chavez – Kolumbijczyk z Orici stracił do lidera 11 sekund.

Ostatnim zawodnikiem na liście startowej był Christopher Froome – ubiegłoroczny zwycięzca całego wyścigu. Faworyt imprezy przejechał „czasówkę” bardzo spokojnie i zajął 26. miejsce ze stratą 7 sekund do Danny’ego Van Poppela. Holender prowadzi w klasyfikacji generalnej wyścigu. Drugi ze stratą sekundy jest Australijczyk Brenton Jones z ekipy JLT-Condor, a trzecią lokatę zajmuje jego partner z drużyny Nowozelandczyk Alex Frame. Różnice pomiędzy głównymi faworytami całego wyścigu nie są duże – Chavez traci do Froome’a cztery sekundy.

Jutro kolarzy czeka królewski etap wyścigu. Zawodnicy będą mieli do pokonania finałowy podjazd pod Falls Creek o długości 20 kilometrów. Kibiców mogą się spodziewać ciekawej walki pomiędzy Froomem, Chavezem i innymi kolarzami dobrze radzącymi sobie w górach.

Wyniki (TOP 10) prologu (Melbourne – Melbourne, 2,1 km):

Czas

Różnica

1. 7 Danny VAN POPPEL (SKY) 2:32.56
2. 66 Brenton JONES (JLT) 2:33.46 +1
3. 65 Alex FRAME (JLT) 2:33.56 +1
4. 17 Michael HEPBURN (ORS) 2:34.43 +2
5. 51 Leigh HOWARD (ABS) 2:35.19 +3
6. 92 Anthony GIACOPPO (IWS) 2:35.52 +3
7. 91 Jesse KERRISON (IWS) 2:35.69 +3
8. 61 Ian BIBBY (JLT) 2:36.14 +4
9. 45 Travis MCCABE (UHC) 2:36.36 +4
10. 94 Cameron BAYLY (IWS) 2:36.41 +4