Astana

Flandryjski wyścig Driedaagse van De Panne od wielu lat rozgrywany jest w tygodniu poprzedzającym Ronde van Vlaanderen. Termin ten jest teraz poważnie zagrożony, gdyż organizatorzy klasyka Dwars door Vlaanderen właśnie ogłosili, że w 2018 roku planują przenieść swój wyścig na środę w tygodniu pomiędzy Gent-Wevelgem a „Flandryjską Pięknością”.

Takie rozwiązanie to duże utrudnienie dla włodarzy Trzech Dni De Panne – w środę tradycyjnie rozgrywany jest drugi etap tej belgijskiej etapówki. Jeśli UCI zgodzi się na żądania właścicieli Wyścigu w Poprzek Flandrii, to trzydniowa impreza będzie zmuszona do zmiany terminu rozgrywania. To bardzo niekorzystny obrót sprawy dla Driedaagse – wyścig ten uważany jest za świetne przygotowanie do belgijskiego monumentu no brukach, ma z reguły bardzo silną obsadę i ciekawą trasę. Bardzo lubi tę imprezę Maciej Bodnar, który w latach 2014 i 2016 był najlepszy podczas rozgrywanej ostatniego dnia jazdy indywidualnej na czas.

Kłopoty z terminem to cena, jaką mogą zapłacić organizatorzy Trzech Dni De Panne za odmowę przyłączenia się do grupy Flanders Classics. To stowarzyszenie zrzesza sześć klasyków rozgrywanych na flandryjskich drogach. W skład grupy wchodzą Omloop Het Nieuwsblad, Dwars door Vlaanderen, Gent-Wevelgem, Scheldeprijs, De Brabantse Pijl i oczywiście Ronde van Vlaanderen. Organizacja ta ma wiele do powiedzenia w UCI i często forsuje swoje priorytety. W tym roku grupie udało się uzyskać status wyścigu World Tour dla Dwars door Vlaanderen, a w kolejnym sezonie stowarzyszenie chce jeszcze wzmocnić prestiż tej imprezy poprzez korzystne umiejscowienie w kalendarzu UCI.

W wywiadzie dla portalu Velopro.fr dyrektor wyścigu Trzy Dni De Panne Bruno Dequeecker przyznaje, że cały czas pracuje nad znalezieniem wyjścia z tej niezręcznej sytuacji.

„Nie są to dla nas korzystne prognozy, ale nic nie jest ostatecznie ustalone, UCI jeszcze nie ogłosiła kalendarza na 2018 rok. Jednak zdaję sobie sprawę, że na 99% Dwars door Vlaanderen przejmie nasz dobry termin. Cały czas jesteśmy w kontakcie z organizatorami wyścigu GP E3 oraz z grupą Flanders Classic i staramy się znaleźć jakieś sensowne rozwiązanie tego problemu. Każda ze stron zgadza się, że rozgrywanie dwóch imprez we Flandrii w tym samym terminie nie ma sensu. Niedawno Dwars door Vlaanderen otrzymał status World Tour – to oczywiste, że teraz ma on priorytet przy ustalaniu kalendarza.”

Najbardziej prawdopodobnym rozstrzygnięciem będzie przeniesienie flandryjskiej etapówki na inny termin. Dequeecker poważnie rozważa taką ewentualność.

„W tej kwestii mamy szeroki wachlarz możliwości. Możemy przenieść wyścig w miejsce Driedaagse van West Vlaanderen – impreza ta nie będzie już rozgrywana. Uważam jednak, że termin lutowy jest zbyt wczesny, poza tym nie chcemy konkurować z włoskim Strade Bianche, który będzie rozgrywany w tym samym czasie. Inną propozycją jest początek września (tuż przed Tour de l’Eurometropole). Jednak najlepszą dla nas opcją jest rozegranie Driedaagse o tydzień wcześniej niż obecnie – wyścig zaczynałby się w poniedziałek po Mediolan-San Remo.”

W tym przypadku impreza byłaby rozgrywana od poniedziałku do środy. Następnie kolarze mieliby dzień przerwy, a w piątek zostałby rozegrany kolejny klasyk GP E3. Dequeecker zapewnia, że nie ma konfliktu pomiędzy nim a włodarzami Flanders Classic.

„Cały czas jestem w kontakcie z szefem tej grupy Woutem Vandenhaute. Jego inicjatywa dotycząca zmiany terminu Dwars door Vlaanderen nie urodziła się wczoraj, lecz znana jest od pięciu lub sześciu lat. Vandenhaute często o tym wspominał, więc nie jest to nagła decyzja, która została przygotowana za naszymi plecami.”