Fot. Tinkoff

Sezon 2016 dobiegł końca, zaczyna się czas podsumowań. Postanowiliśmy przedstawić subiektywną ocenę osiągnięć poszczególnych drużyn World Tour. Dziś kolejna ekipa – Tinkoff.

  • Liczba zwycięstw: 34
  • Najważniejsza wygrana: Mistrzostwa Świata ze startu wspólnego (Peter Sagan)
  • Najważniejsze osiągnięcia:

– 2. Miejsce – Omloop Het Nieuwsblad (1.WT) – (Peter Sagan)

– 2. Miejsce – Tirreno-Adriatico (2.WT) – klasyfikacja generalna (Peter Sagan)

– 2. Miejsce – E3 Harelbeke (1.WT) – (Peter Sagan)

– 1. Miejsce – Gent-Wevelgem (1.WT) – (Peter Sagan)

– 1. Miejsce – Ronde van Vlaanderen (1.WT) – (Peter Sagan)

– 2. Miejsce – Volta a Catalunya (2.WT) – klasyfikacja generalna (Alberto Contador)

– 1. Miejsce – Vuelta Ciclista al Pais Vasco (2.WT) – 6 etap (Alberto Contador)

– 1. Miejsce – Vuelta Ciclista al Pais Vasco (2.WT) – klasyfikacja generalna (Alberto Contador)

– 2. Miejsce – Amstel Gold Race (1.WT) – (Michael Valgren Andersen)

– 1. Miejsce – Criterium du Dauphine (2.WT) – prolog (Alberto Contador)

– 1. Miejsce – Tour de Suisse (2.WT) – 2 etap (Peter Sagan)

– 1. Miejsce – Tour de Suisse (2.WT) – 3 etap (Peter Sagan)

– 1. Miejsce – Tour de France (2.WT) – 2 etap (Peter Sagan)

– 1. Miejsce – Tour de France (2.WT) – 11 etap (Peter Sagan)

– 1. Miejsce – Tour de France (2.WT) – 12 etap (Peter Sagan)

– 1. Miejsce – GP Quebec (1.WT) – (Peter Sagan)

– 2. Miejsce – GP Montreal (1.WT) – (Peter Sagan)

– 1. Miejsce – Eneco Tour (2.WT) – 3 etap (Peter Sagan)

– 1. Miejsce – Eneco Tour (2.WT) – 4 etap (Peter Sagan)

– 1. Miejsce – Mistrzostwa Świata ze startu wspólnego – (Peter Sagan)

Z całym szacunkiem dla Alberto Contadora i Rafała Majki – bezkonkurencyjnym kolarzem ekipy Tinkoff i całego kolarstwa szosowego był Peter Sagan. To nie ulega żadnej wątpliwości, Słowak ma za sobą najlepszy rok w karierze – przełamał kilka barier i zyskał kolejnych fanów na całym świecie. Odchodzący z kolarstwa właściciel zespołu Oleg Tinkov od początku dał wszystkim do zrozumienia, że jego ulubionym kolarzem jest Alberto Contador, ale po tym sezonie musi zmienić swoją deklarację, gdyż Słowak przyćmił swoimi dokonaniami sukcesy El Pistolero. Za sprawą Sagana zespół stał się najlepiej spisującą się drużyną w wiosennych klasykach. Oprócz tego team miał inne sukcesy. Nieźle spisywał się Contador, a bardzo dobry sezon zaliczył nasz Rafał Majka.

Sagan, Sagan, Sagan… cóż można jeszcze napisać o kolarzu, który jest twarzą całego sportu, ma ogromną liczbę fanów, a każde jego zachowanie jest szeroko komentowane. Dobrze, że kolarstwo zyskało takiego człowieka, który oprócz osobowości ma też wspaniałe wyniki. Wreszcie wygrał monument, do tego obronił koszulkę mistrza świata, a także przełamał się po serii drugich miejsc w Tour de France i wygrał trzy etapy. Peter zaczął sezon od podium na Omloop Het Nieuwsblad, następnie pojechał na Białe Drogi Toskanii, gdzie był czwarty w Strade Bianche. Został we Włoszech i skutecznie rywalizował w okrojonym z gór Tirreno-Adriatico, gdzie zajął drugie miejsce, zaraz za inną gwiazdą roku czyli Gregiem Van Avermaetem.

Od tego wyścigu przełamał się i zaczął swoje nieprzerwane aż do października pasmo sukcesów. Najpierw przegrał z Michałem Kwiatkowskim w E3 Harelbeke, ale dwa dni później odniósł swoje pierwsze zwycięstwo w koszulce mistrza świata w wielkim stylu zdobywając Gent-Wevelgem. Tydzień później nadszedł wielki dzień dla Słowaka i z ogromną przewagą wygrał z Cancellarą na monumencie Ronde van Vlaanderen. Wreszcie zdobył swój pierwszy wielki wyścig klasyczny i to w koszulce mistrza świata, co wcześniej było rzadkością. Po tym sukcesie “tradycyjnie” wygrał etapy na Tour of California i Tour de Suisse, a następnie pojechał na Tour de France, gdzie od dwóch lat nie wygrał etapu i miał już przypisane „przekleństwo drugich miejsc”. I także tym razem bariera została złamana – Sagan wygrał trzy etapy, każdy w wielkim stylu i każdy przy wydatnej pomocy Macieja Bodnara! Już w tej chwili był rozliczony z całego sezonu, ale na horyzoncie czaił się jeszcze jeden wielki cel – Mistrzostwa Świata w Katarze. Słowak zapomniał o wcześniejszych sukcesach, podporządkował cały terminarz, by móc obronić tęczową koszulkę. Po drodze wygrał Mistrzostwa Europy i GP Quebec, a następnie w wietrznym Katarze zdołał załapać się do czołowej grupy i na mecie wyprzedził Boonena i Cavendisha! Piękny triumf, wspaniałe zakończenie sezonu, najwyższe słowa uznania dla Słowaka. W najbliższym sezonie znajdzie sobie na pewno nową motywację, gdyż z rozpadającego się Tinkoff przechodzi do Bora-Hansgrohe, a ze sobą bierze cały nasz polski zaciąg.

W cieniu Słowaka bardzo pechowy sezon rozgrywał Alberto Contador. Dla Hiszpana najważniejszym startem w tym roku miał być Tour de France, gdzie miał zamiar skutecznie powalczyć z Quintaną i Froomem. Niestety, Wielka Pętla nie była łaskawa dla Contadora – już na pierwszym etapie na jednym z zakrętów porządnie się potłukł, na kolejnym odcinku uczestniczył w kolejnej kraksie, aż w końcu obolały i zmęczony wycofał się w dziewiątym dniu. Nieudany Tour chciał sobie powetować wygraną we Vuelcie. Tutaj też były upadki i obtarcia, ale i forma była nie ta co trzeba. Contador wyraźnie odstawał od rywalizujących o pierwsze miejsce Froome’a i Quintany. Na pocieszenie zostaje wygrana na wiosnę w Wyścigu Dookoła Kraju Basków, i sierpniowe zwycięstwo we Vuelta a Burgos. Hiszpan to wielkie nazwisko w kolarstwie – przypadkowa postać nie wygrywa trzech wielkich tourów. Kibice uwielbiają jego agresywny styl jazdy, El Pistolero nie boi się atakować nawet w beznadziejnej dla siebie sytuacji. Trzeba mieć nadzieję, że ten rok to tylko wypadek przy pracy i następny, w nowej ekipie czyli Trek – Segafredo, będzie lepszy.

Tinkoff był najbardziej „polskim” zespołem w peletonie, w jego składzie byli aż trzej biało-czerwoni. Wszyscy w tym roku zaznaczyli swoją obecność w peletonie, a najgłośniej było o Rafale Majce. Urodzony w Zegartowicach kolarz znów miał świetny rok. Z każdym sezonem osiąga coraz lepsze wyniki, a w rywalizacji na najbardziej spektakularny, tegoroczny sukces w polskim kolarstwie szosowym zostawił konkurencję daleko w tyle, zdobywając brązowy medal na igrzyskach w Rio. Piękny wyścig, trochę szczęśliwy dla nas (upadek Nibaliego i Henao na zjeździe z ostatniego wzniesienia), a do tego wspaniała pomoc całej naszej ekipy. Euforia po tym sukcesie przyćmiła tegoroczne wyniki Majki, a było co wspominać: piąte miejsce w Giro (najlepsze dla Polaka w historii tego wyścigu), mistrzostwo Polski ze startu wspólnego oraz wspaniała walka na Tour de France okraszona zdobyciem koszulki najlepszego górala. Wyniki te nie byłyby takie wspaniałe, gdyby nie pomoc wiernego kolegi w postaci Pawła Poljańskiego. Kolarz ze Skały wreszcie zaistniał w zawodowym peletonie będąc bardzo widocznym w górach oraz dzielnie wspomagając Majkę w trudnych chwilach. Bodi to przede wszystkim świetne czasówki – czwarte miejsce w mistrzostwach świata i szóste na igrzyskach, a do tego mistrzostwo Polski oraz wygrana na etapie Trzy Dni De Panne. I nie zapominajmy o ogromie pracy jaki Bodnar wykonuje dla Petera Sagana. Słowak otwarcie mówi, że w dużej mierze dzięki pomocy Bodiego zdołał osiągnąć swoje sukcesy. Wszyscy będą mogli kontynuować współpracę, gdyż cała trójka przechodzi do niemieckiego teamu Bora-Hansgrohe.

Oleg Tinkov zbiera swoje zabawki i ucieka do Rosji, natomiast drużyna kończy swoją działalność z podniesioną głową. Sezon był wspaniały, niepowtarzalny, pozwalający wielu kolarzom na wypromowanie nazwiska i podpisanie nowego kontraktu z innymi drużynami. Pomimo licznych kontrowersji związanych z osobą Rosjanina, kolarstwo potrzebuje takich pozytywnych wariatów, pasjonatów, którzy swoimi ambicjami, zaangażowaniem i ciężką pracą pchają do przodu cały ten zawodowy cyrk. Taki właśnie był Tinkov i taki jest Sagan, który w tej chwili jest najbardziej charyzmatyczną osobą w kolarstwie i najlepszą wizytówką, ikoną światowego peletonu.

W ostatecznym rankingu UCI World Tour ekipa zajęła 2. miejsce, zachowując swoją pozycję z 2015 roku.

Ocena sezonu dla drużyny: 4,5 / 5