Tour de France / Doug Pensinger/Getty Images

Duńczyk zdecydował się skomentować rozpad drużyny Tinkoff, którą sam zakładał ponad 15 lat temu. Nieco dostało się Olegovi Tinkovowi, z którym Bjarne miał trochę nieporozumień.

Ostatnim wyścigiem dla drużyny Olega Tinkova był Abu Dhabi Tour, w którym Alberto Contador zajął piąte miejsce. Końcowy sezon był bardzo udany – drużyna odniosła 34 zwycięstwa, wśród których są sukcesy w Ronde van Vlaanderen, Vuelta Ciclista al Pais Vasco, Gent-Wevelgem czy etapach Tour de France, Eneco Tour i Tour de Suisse. Zwieńczeniem było mistrzostwo świata Petera Sagana i drugie miejsce w klasyfikacji drużynowej rankingu WorldTour. Większość zawodników zdołało znaleźć zatrudnienie na przyszły sezon, ale cały sprzęt został sprzedany.

Oleg Tinkov przejął drużynę przed sezonem 2015, kiedy kupił ją od Bjarne Riisa za 4.5 miliona euro. Niedługo potem, w marcu, Riis został zwolniony z funkcji menedżera.

To smutne, że wszystko, co budowałem przez ponad 15 lat upadło w tak krótkim czasie. Wiele razy pytałem siebie co się stało. Nie mam odpowiedzi, już nic to dla mnie nie znaczy. – powiedział Riis w wywiadzie dla Ekstra Bladet.

W tym tygodniu Bjarne i jego partner biznesowy Lars Seier Christensen (związany z Saxo Bankiem) ogłosili, że przejmują męską drużynę kontynentalną Virtu Pro-VeloConcept i kobiecą ekipę WorldTour pod tą samą nazwą. Riis opisuje swoją były team (znany jako CSC czy Saxo Bank) jako życiowy projekt. Zaskakuje to, że ekipa mająca w swoim składzie takie gwiazdy jak Peter Sagan, Alberto Contador, Roman Kreuziger czy Rafał Majka nie zdołała znaleźć sponsora po tym, jak Tinkov ogłosił odejście z kolarstwa.

To była bardzo duża część życia mojego i mojej rodziny. Trening dla mnie jako lidera i biznesmena i oczywiście odczuwam ból, że wszystko znika. Nie myślałem, że Oleg kupi ekipę po to, żeby ją zamknąć. Nie chciałem jej sprzedawać, żeby projekt upadł. Planowałem zupełnie przeciwnie.

Przez 15 lat istnienia podopieczni Bjarne i później Tinkova wygrali Tour de France (Carlos Sastre w 2008 roku) i prawie każdy, ważny wyścig – Giro d’Italia, Vuelta a Espana, Paryż-Roubaix, Ronde van Vlaanderen, Liege-Bastogne-Liege czy Mediolan-Sanremo. W barwach CSC i Saxo Bank jeździli najwięksi – Laurent Jalabert, Fabian Cancellara, Ivan Basso, Frank i Andy Schleck, Alberto Contador, Peter Sagan, Jens Voigt.

Przez tyle lat próbowałem stworzyć ułożony zespół. Moim pragnieniem było dojść do poziomu Sky, gdzie wszystko jest odpowiednio ustawione do najmniejszych detali, ale nigdy nie znalazłem wystarczających funduszy.

Wydawało się, że ratunkiem jest duża inwestycja Olega Tinkova (Rosjanin twierdzi, że włożył w zespół ponad 50 milionów euro). Na pierwszym obozie drużyny w Gran Canaria Riis i Tinkov pozowali razem do zdjęć, trenowali. Dość szybko okazało się jednak, że ich punkty widzenia mocno się różnią. Po burzliwym rozstaniu Rosjanin często opisywał Bjarne, ale Duńczyk dopiero teraz zdecydował się na odpowiedź.

Oczywiście byłem zawiedziony co Oleg wypisuje i wygaduje na mój temat. Wolałbym, żeby okazał nieco klasy, ale robił co chciał. Mieliśmy jasną umowę, że nie będziemy komentować rozstania i ja zamierzałem spełnić obietnicę. On dość szybko ją złamał, a ja nie mam takiej ochoty i potrzeby. Chcę pokazać trochę lepszy styl.

Przyczynę odejścia Bjarne z Tinkoff-Saxo Duńczyk opisał w krótkim zdaniu, które dopiero po chwili rozwinął.

Myślę, że to przez zazdrość.

Cieszyłem się szacunkiem kolarzy i innych pracowników. Respekt to coś, na co zasługujesz, budujesz to przez lata. Nie możesz tego kupić. Nie mogę zrozumieć co poszło aż tak źle. Pochodzę ze świata, w którym ludzie obgadują swoje problemy, ale tutaj było to niemożliwe. W końcu miałem dość i zapytałem czy mogę odejść. Nie zostałem zwolniony jak to przedstawiali niektórzy dziennikarze. Największą pomyłką Olega było usunięcie filozofii, którą wprowadziłem do drużyny. Nie sądzę, żeby przemyślał co oznaczała tak duża zmiana. Beze mnie stali się ekipą jak każda inna.

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments