Zwycięzca Tour de Suisse miał wypadek w Kolumbii i będzie musiał odpocząć od roweru nawet przez 6 tygodni.
Jak informują kolumbijskie media kolarz Astany zaliczył kraksę po tym, jak jego grupkę w niebezpieczny sposób wyprzedził samochód. Lopez uderzył piszczelem w krawężnik, a w rezultacie złamał kość. Na szczęście mięśnie nie zostały uszkodzone, więc obyło się bez operacji. Najbliższe sześć tygodni kolarz spędzi jednak w usztywniaczu i nie będzie mógł obciążać kontuzjowanej nogi.
Po zdjęciu gipsu Miguel Angel najprawdopodobniej otrzyma pozwolenie na treningi pod dachem, ale wyjazd na drogi może być opóźniony nawet o 16-20 tygodni – do marca lub kwietnia. To oznacza spore zmiany w planach na przyszły sezon, w którym Lopez miał zadebiutować w Tour de France.
Sezon 2016 był przełomowy dla 22-letniego kolarza. W czerwcu wygrał Tour de Suisse, a później zadebiutował w Vuelta a Espana, jednak wycofał się po dwóch kraksach. Dość szybko wrócił do formy i wygrał Mediolan-Turyn broniąc tytułu dla Astany wywalczonego w 2015 roku przez Diego Rosę.








