Giro d'Italia / RCS Sport

Mistrz Giro d’Italia 2016 zaprasza specjalistę od Tour de France Christophera Froome’a do startu we włoskim Wielkim Tourze.

Nibali wypowiedział się podczas prezentacji trasy setnej edycji Giro d’Italia. Jubileuszowy wyścig będzie bardzo ciężki, a sam Vincenzo na razie nie chce potwierdzić startu, pomimo faktu, że piąty etap będzie się kończył w jego rodzinnym mieście.

To ciężkie, ale bardzo interesujące Giro d’Italia. Potrzebujemy trochę czasu, żeby dokładnie przestudiować trasę, a potem pomyślimy czy jechać. Mamy na to czas zimą, potem zdecydujemy. To specjalna i ważna edycja wyścigu. Podoba mi się, ale nie będzie łatwo.

Początek wyścigu odbędzie się na Sardynii, a czwarty i piąty odcinek będzie miał miejsce na Sycylii. Już tam czeka pierwszy, poważny podjazd – Etna. Oczywiście nie wiadomo kto pojawi się na trasie Giro, ale wstępnie swoją obecność zapowiadali m.in. Fabio Aru, Nairo Quintana, Rafał Majka czy Steven Kruijswijk. Christopher Froome bardzo pozytywnie skomentował trasę majowego Wielkiego Touru, ale potwierdził też, że celuje w Tour de France.

Kolarze tacy jak Chaves i Kruiswijk są znakomitymi rywalami, obaj pokazali co potrafią, a trasa im pasuje. Myślę, że Aru też pojedzie. Musimy się też przekonać, czy Froome zdecyduje się na start. Musi pojechać w Giro przynajmniej raz w życiu, żeby odkryć ile pasji jest we włoskim kolarstwie. Giro d’Italia to ważny wyścig. Jeśli Chris wystartuje, to wszyscy będą szczęśliwi.

Christopher Froome startował w Giro d’Italia w 2009 i 2010 roku, ale nie jako faworyt i lider drużyny. Przy okazji pobytu na scenie Rekin z Mesyny nieco dokładniej przyjrzał się trasie.

Etna jest bardzo wcześnie i to będzie bardzo ważny etap. Ścigałem się tam w 2011 roku kiedy wygrał Contador. Podjazd jest nietypowy, ale też niełatwy – ulice są szerokie, więc jest szybko. Końcówka będzie ciężka, bo jest odkryta i może wiać wiatr. Wspaniale byłoby nosić różową koszulkę w Mesynie, ale bądźmy roztropni. Nie znam Blockhausu, ale dwa finisze na szczytach w pierwszym tygodniu oznaczają, że trzeba być w formie od samego początku. W ostatnim tygodniu jest bardzo trudny finałowy tryptyk, a odcinek ze Stelvio może zdecydować o Giro jeszcze przed dwoma innymi, górskimi etapami.